Nauka prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Jagiellońskim
w okresie międzywojennym

Paweł Sarnecki

(referat wygłoszony na XLVII Zjeździe Katedr i Zakładów Prawa Konstytucyjnego w Cedzynie (6-8 czerwca 2005 r.)

  1. W okres Polski Odrodzonej Wydział Prawa i Administracji UJ wchodzi w niezmienionej od    czasów autonomii galicyjskiej strukturze organizacyjnej. Całość grona nauczającego nauki prawne tworzy Seminarium Prawnicze (kierownik: prof. Stanisław Estreicher, stanowiska kierownika Seminarium nie należy mylić z funkcją dziekana); drugą i ostatnią jednostką Wydziału jest Instytut Ekonomiczno-Statystyczny. W składzie SemMichal-Rostworowskiinarium Prawniczego znajdujemy wówczas m. in. prof. Michała Rostworowskiego, W. L. Jaworskiego. M. Bobrzyńskiego a także docenta prywatnego A. Peretiatkiewicza. Spis wykładów na semestr zimowy roku akademickiego 1918 / 1919 przewidywał wykład z „Prawa politycznego ogólnego i austriackiego” w wymiarze 5 godzin tygodniowo, jednosemestralny, prowadzony codziennie, prócz poniedziałków, w godzinach 11 -  12.
  2. Wykładowcą był prof. Michał Rostworowski (1864 – 1940). Z całą pewnością można przyjąć, że wkrótce po rozpoczęciu wykładu jego tytuł uległ zmianie na „prawo polityczne ogólne i polskie”. W semestrze zimowym prof. M. Rostworowski wykładał prawo narodów, natomiast przez cały rok prowadził również seminarium z prawa politycznego i prawa narodów. W r. akad. 1921/ 22 jednolite Seminarium prawnicze ulega rozczłonkowaniu, powstaje m. in. „Seminarium prawa narodów i politycznego”, którego dyrektorem zostaje prof. M. Rostworowski. Znany jest on bardziej jako wybitny przedstawiciel prawa międzynarodowego (publicznego ale i prywatnego, został sędzią STSM w Hadze), ale i w zakresie prawa konstytucyjnego zasługują na podkreślenie jego prace dotyczące Konstytucji Marcowej, powstające bądź jeszcze w fazie jej powstawania bądź wkrótce po jej uchwaleniu. Prof. M. Rostworowski był również członkiem, powołanej przez rząd J. I. Paderewskiego komisji konstytucyjnej (tzw. Ankiety). Do rozwiązań tej Konstytucji odnosił się krytycznie, co nie przeszkodziło mu jednak dostrzegać w jej uchwaleniu przełomowego znaczenia dla Polski. Zgodnie ze swym konserwatywno-liberalnym nastawieniem wskazywał na potrzebę znacznego zwiększenia roli Egzekutywy (zarówno rządu jak i Prezydenta, któremu przyznawał -  na tle tej Konstytucji  -  prawo odmowy promulgowania ustaw, uznawanych za niekonstytucyjne), oparcia Senatu o reprezentację czynników samorządowych oraz znacznego zwiększenia jego uprawnień. Jako prawnik charakteryzował się prof. M. Rostworowski stosowaniem argumentacji ściśle prawniczej, widoczną zwłaszcza w zachowanych skryptach z jego wykładów.
  3. Od roku akademickiego 1933/ 34 dyrektorem „Seminarium prawa narodów i politycznego”, po odejściu prof. M. Rostworowskiego do Hagi, zostaje Maciej Starzewski (1891 – 1944), wówczas jeszcze docent, od następnego roku profesor nadzwyczajny, z tym, że wykłady „prawa politycznego ogólnego i polskiego” oraz prowadzenie seminarium przejął już dwa lata wcześniej. Ten drugi i ostatni w okresie międzywojennym dyrektor krakowskiej placówki organizacyjnej, obejmującej prawo konstytucyjne w jego dzisiejszym rozumieniu zaczął pracować jako asystent już w roku 1927/ 28. W roku 1928 habilitował się znakomitą monografią „Środki zabezpieczenia prawnego konstytucyjności ustaw” a już przed objęciem schedy naukowej po prof. M. Rostworowskim zaczął karierę wykładowcy od wykładu „Powszechne prawa i obowiMaciej-Starzewskiązki obywatelskie”. Jego późniejszy rozwój naukowy wiąże się ściśle z następnym okresem prac konstytucyjnych Polski Międzywojennej, który, wbrew może obiegowemu przekonaniu, nie zakończył się wraz z uchwaleniem Konstytucji Kwietniowej, gdyż niedługo po tym fakcie rozpoczęto dyskusję i studia nad reformą prawa wyborczego. Będąc związany tak więzami rodzinnymi (ojciec jego był szefem departamentu skarbowego NKN) jak i własną służbą wojskową (legionista II Brygady) z obozem sanacyjnym (był posłem z ramienia OZN ostatniej kadencji)  -  pozostał mu wierny również jako naukowiec i w swych studiach pozytywnie ocenia Nowelę Sierpniową, projekty konstytucyjne S. Cara i oczywiście samą Konstytucję. Wszelako jako szczery demokrata (jest także autorem tłumaczenia „Umowy Społecznej” Rousseau i jego „Uwag o rządzie polskim”) stara się interpretować (także w polemicznych recenzjach z monografią W. Komarnickiego) nową Konstytucję w duchu demokratycznym, próbując wykazać utrzymanie przez nią zasady suwerenności narodu, zracjonalizowanego systemu równowagi władz, pełni władzy ustawodawczej parlamentu i in. Z całą energią włączył się, jako poseł, do prac nad demokratyzacją prawa wyborczego. Innym nurtem prac badawczych prof. M. Starzewskiego są jego studia nad ustrojami państw obcych, zapoczątkowane bardzo wartościową, po dziś dzień dla polskiego czytelnika, monografią „Konstytucja Republiki Czechosłowackiej” (1926) i kontynuowane następnie w całej serii skryptów pod ogólnym tytułem „Prawo konstytucyjne porównawcze”.
    Prof. M. Starzewski rychło odszedł od pozycji metodologicznych swego poprzednika i stał się oddanym adeptem szkoły normatywistycznej, gdzie  -  w ocenie swego niewiele młodszego kolegi, K. Grzybowskiego  -  „doprowadził normatywną teorię państwa i prawa do najdalszych konsekwencji”. Świadectwem tego przełomu jest przede wszystkim wspomniana monografia habilitacyjna, ale też skrypty uniwersyteckie jego autorstwa. Podkreślając normatywne znaczenie samej konstytucji, konieczności ochrony jej pozycji w systemie prawa, prawa sądów do badania konstytucyjności ustaw (na tle obu konstytucji polskich)  -  poglądy, nauczanie i publikacje M. Starzewskiego stały na przekór tendencjom dezawuowania konstytucji.
    Prof. M. Starzewski, aresztowany przez gestapo w trakcie Soderaction Krakau, wrócił coprawda z Sachsenchausen, ale z tak zrujnowanym zdrowiem, że nie przeżył okresu okupacji niemieckiej. Z trudem ale bez wahania włączył się w prace podziemnego uniwersytetu. Zmarł 4 grudnia 1944 roku. Bardzo ciekawie zapowiadający się myśliciel nie mógł rozwinąć się w pełni. Przez krótki czas kontynuował jego zajęcia na UJ prof. Andrzej Mycielski.
  4. Charakteryzując dokonania nauki prawa konstytucyjnego w Krakowie w okresie międzywojennym należy  -  i to nader szeroko  -  wyjść jednak poza formalne struktury organizacyjne.Michal-Bobrzynski Nie sposób tu nie uwzględnić myśli konstytucyjnej zwłaszcza W. L. Jaworskiego ale również Michała Bobrzyńskiego, K. Grzybowskiego, S. Estreichera, Kazimierza Kumanieckiego, Sz. Wachholza czy S. Kutrzeby. Najstarszym z nich jest Michał Bobrzyński (1849 – 1935), przede wszystkim znakomity historyk, ale również profesor historii prawa i ustrojów na Wydziale Prawa UJ (był absolwentem tego jednak wydziału). W okresie Dwudziestolecia jest już profesorem emerytowanym, ale nie można tu nie wspomnieć o jego zasadniczym wpływie na treść projektu Konstytucji RP, poprzez tzw. „projekt Ankiety” powołanej przez premiera J. I. Paderewskiego (M. Bobrzyński był jej przewodniczącym). Oceniany jest on jako najlepszy z ówczesnych projektów konstytucyjnych i oddaje konserwatywne nastawienie prof. M. Bobrzyńskiego: dwuizbowy Sejm o równych prawach obu jego izb, powszechne ale pośrednie wybory Prezydenta, będącego formalnie jedynym podmiotem władzy wykonawczej, wyposażonym w weto ustawodawcze oraz w prawo wyrażania zgody na projekty ustawodawcze rządu, funkcjonowanie Rady Stanu.
  5. Władysław Leopold Jaworski (1865 – 1930) formalnie jest profesorem nadzwyczajnym prawa cywilnego a następnie profesorem zwyczajnym nauki administracji i prawa administracyjnego ale, zwłaszcza po uchwaleniu Konstytucji Marcowej bardzo czynnie wkracza w domeny prawa konstytucyjnego. Wydając „Prawa Państwa Polskiego” najobszerniejszy tom owej serii (już w lipcu 1921) poświęcił nowej Konstytucji, nie ograniczając się tylko do publikacji jej tekstu oraz tekstów uzupełniających ustaw, lecz skomentował niemałą część przepisów konstytucyjnych. Konstytucję tę skomentował po raz kolejny (nie licząc wielu opracowań szczegółowych) jako organizator „Ankiety” o tej Konstytucji, wydanej w roku 1924, w której zamieszczono kilkanaście zasadniczych opracowań, wyszłych spod jego ręki. Część z nich znalazła się później w wydanej w tym samym roku „Nauce prawa administracyjnego” zawierającej, może wbrew tytułowi, podstawowe przemyślenia z zakresu ogólnej nauki o państwie. W. L. Jaworski znajduje się już wówczas pod silnym wpływem szkoły normatywnej i H. Kelsena, z którym zresztą utrzymywał kontakt korespondencyjny. Państwo więc jest dla niego „całością prawa, całością norm prawnych” a „z prawniczego punktu widzenia ‘naród’ (z art. 2 Konstytucji Marcowej) jest fikcją personifikacyjną”, która „miałaby znaczenie prawnicze, gdyby naród miał jeden organ, obejmujący całość władzy” a „takiego organu nie ma”. Warto może w tym kontekście pamiętać, że nie był Jaworski demokratą a jednym z czołowych przedstawicieli obozu konserwatywnego i głównym ideologiem partii tego obozu, tj. Stronnictwa Prawicy Narodowej. Jego oceny rozwiązań Konstytucji Marcowej są więc bardzo krytyczne, ale z krytyki słabej pozycji Prezydenta a zwłaszcza krytyki nadmiernego uzależnienia rządu od Sejmu, (czyli partii politycznych), przebija troska patrioty o losy Rzeczpospolitej. Jako konserwatysta  -  antidotum na niedomagania demokracji widzi w strukturach samorządu zawodowego, który postrzega jako naturalną instytucję społeczną, w odróżnieniu od partii politycznych. W tym aspekcie szczególnie głęboko analizował i projektował strukturę samorządu rolniczego.
    Swoje poglądy ustrojowe, ale jednocześnie poglądy na normatywne ich ujęcie, zaprezentował W. L. Jaworski w sposób niezmiernie oryginalny, mianowicie zamiast traktatuWladyslaw-Jaworowski naukowego  -  w formie skonstruowanego przez siebie projektu konstytucji wraz z komentarzem do niej (Kraków 1928). Oryginalność ale i wartość „Projektu konstytucji” (tak brzmi tytuł tego quasi-traktatu) dopełniają dołączone do komentarzy poszczególnych artykułów projekty ustaw, rozwijające sformułowania poszczególnych artykułów „konstytucyjnych”. Dotyczy to np. „Rady Stanu” (niezawisłego organu powołanemu do nadawania właściwej formy projektom ustaw), samorządu rolniczego, trybunału (sądu) wyborczego, sądownictwa administracyjnego czy trybunału konstytucyjnego. Prezentują one wielkie bogactwo przemyśleń, o wysokim stopniu oryginalności, uzasadniający wypowiedź z od autorskiego „wstępu”: „pretensje moje są wielkie ...”. Na czele państwa umiejscawia autor Prezydenta Rzeczypospolitej, który, zgodnie z kanonami myśli normatywistycznej, „jest organem, urzeczywistniającej porządek prawny, stanowiący Państwo Polskie ... i nie może być w tym żadną normą ograniczonym”. Natomiast rolę kelsenowskiej „Grundnorm” odgrywają „zasady moralności Chrystusowej”. Tym niemniej „Prezydent wykonywa swoją władzę przez Rząd” Wobec tak funkcjonującej głowy państwa (z rządem) parlament i sądy wykonują jedynie funkcję kontrolną, w szczególności ustawodawstwo jest swoistym rodzajem tej kontroli, mianowicie kontrolą wstępną (budżet) lub ustanawianiem kryteriów dla kontroli sądowej lub obywatelskiej (ustawodawstwo materialne). W miejsce triady klasycznych funkcji władzy publicznej pojawia się dwie: urzeczywistniania porządku prawnego oraz kontroli.
    Praktyka ustrojodawcza (Konstytucja Kwietniowa) w sumie niewiele, oprócz ogólnej wizji stanowiska prezydenta państwa, przejęła z „Projektu”  -  zgodnie zresztą z następnym fragmentem wynurzeń jego Autora ze wspomnianego „wstępu” („nie dlatego, abym miał nadzieję, że któraś z moich myśli stanie się ustawą ...”). Zasadniczą zasługą „Projektu” pozostaje jednak, jak sądzę, bardzo silne podkreślanie normatywnego znaczenia konstytucji; albowiem już pierwsze zdanie książki brzmi: „Konstytucja powinna zawierać tylko normy prawne”, teza szeroko następnie rozwijana, aż do znanej tezy S. Rozmaryna, oczywiście już z następnej epoki, iż wszystko co znajdujemy w Konstytucji ma służyć do budowy norm prawnych.
  6. Stanisław Estreicher (1869 – 1939) w okresie międzywojennym kierował Katedrą Historii Prawa na Zachodzie Europy, co w sposób naturalny prowadziło go również doStanislaw-Estreicher oryginalnych i głębokich przemyśleń nad prawem konstytucyjnym. Mimo aktywności na wielu innych dziedzinach twórczości naukowej, jak wiadomo nie tylko o charakterze prawniczym, przemyśleniom tym dał wyraz m. in. biorąc udział w znanym cyklu wykładów „Nasza Konstytucja”, w ankiecie PAU „O naprawę Rzeczypospolitej” (obie wydane drukiem w roku 1922), w ankiecie konstytucyjnej „Nowego Państwa” (1931), a poza tym w licznych pracach publicystycznych. Podobnie jak W. L. Jaworski, z którego stanowiskami często zresztą polemizował, reprezentował w polskiej myśli konstytucyjnej nurt konserwatywny. Krytykując, podobnie jak tamten, rozwiązania Konstytucji Marcowej, doktrynerstwo cechujące jej twórców  -  wskazywał m. in. na brak w Polsce sprawnej administracji, stanowiącej (jego zdaniem) przeciwwagę dla przerostów parlamentaryzmu we Francji. Dlatego też i z tego powodu recepcja w Polsce wzorów francuskich nie mogła być udana. Już w obu pierwszych, wspomnianych tu wystąpieniach, wskazuje na niewłaściwie jego zdaniem skonstruowaną dwuizbowość, ubezwłasnowolnienie głowy państwa, brak weta ustawodawczego i wskazuje jaką w zakresie praworządności ustroju mogą odegrać sądy oraz trybunał konstytucyjny, którego powołanie do życia postuluje. Innym postulatem S. Estreichera z tamtego okresu jest postulat powołania Rady Stanu, organu czuwającego nad jakością ustawodawstwa.
    Ankieta Konstytucyjna „Nowego Państwa” miała stanowić odniesienie się do projektu konstytucji, wniesionego w Sejmie w roku 1931 przez BBWR. W swej wypowiedzi S. Estreicher wypowiada się za przyjęciem przez Polskę systemu prezydenckiego (choć nie na wzór amerykański), długą (10-cio letnią) kadencją prezydenta, z możliwością reelekcji, obdarzonego prerogatywami i kompetencjami kontrasygnowanymi przez rząd. Jego funkcje miałyby polegać na wykonywaniu działań animujących i hamujących rząd i parlament oraz wykonywaniu między nimi politycznego arbitrażu. Propozycje S. Estreichera, bardziej konkretne niż propozycje W. L. Jaworskiego, odnaleźć można już wyraźniej w przyszłej Konstytucji. Ciekawe jednak, że wypowiedź swą kończy on akapitem zatytułowanym „w obronie parlamentaryzmu”, w którym podkreśla konieczność istnienia reprezentacji narodowej, sprawnie funkcjonującej.
  7. W ankiecie konstytucyjnej Nowego Państwa wziął udział również Konstanty Grzybowski (1900 – 1970), naonczas (od roku 1928) wykładowca geopolityki w Szkole NaukKonstanty-Grzybowski Politycznych, funkcjonującej w ramach organizacyjnych Wydziału Prawa i Administracji UJ. Na swej drodze naukowej, której początek przypada na doktorat w roku 1927 (uzyskany na podstawie rozprawy „Rozwój historyczny unitaryzmu i federalizmu w Niemczech”), dość szybko odchodzi od stosowania metodyki pozytywistycznej na rzecz analizy socjologicznej oraz szerokiego uwzględniania kontekstu historycznego i doktrynalnego analizowanych rozwiązań konstytucyjnych. Po kilku dogmatycznych studiach, z których na uwagę zasługuje zwłaszcza studium o regulaminie parlamentarnym na tle Konstytucji Marcowej, wyraźną opcję na rzecz metody socjologicznej zapowiada artykuł „Socjologia rządów rewolucji majowej”. Z ważniejszych prac K. Grzybowskiego z okresu międzywojennego wskazać należy na studium „Od dyktatury ku kompromisowi konstytucyjnemu”, monografię „Dyktatura Prezydenta Rzeszy” oraz opracowanie „Zasady konstytucji kwietniowej” które, wbrew swemu podtytułowi („Komentarz prawniczy do cz. I”) wcale nie oznacza powrót do stosowania formalno-prawnej analizy, lecz przesycone zostało rozważaniami przede wszystkim historycznymi, w tym szerokimi przywołaniami z zakresu historii idei. Należy jednak podkreślić, że w swej analizie nie pomija również współczesnych wówczas ideologii oraz wykazuje ich wpływ na rozwiązania konstytucyjne. Zawarta w tej ostatniej książce analiza pojęcia „zasad naczelnych” konstytucji, w odróżnieniu od jej „norm” jest najpełniejsza w ówczesnej, polskiej myśli konstytucyjnej. Wraz z licznymi innymi (już drobniejszymi) publikacjami zapowiada ono przyszłego, czołowego badacza nauki polskiej z tego zakresu. Warto jeszcze dodać, że biorąc udział w Ankiecie Konstytucyjnej w r.1931 wypowiadał się m. in. za powszechnymi i bezpośrednimi wyborami Prezydenta RP oraz znacznym rozszerzeniem jego uprawnień, racjonalizacją odpowiedzialności politycznej rządu, silnymi uprawnieniami Senatu.
  8. Na szczególną uwagę zasługują również konstytucyjne rozważania prof. K. Kumanieckiego (1880 – 1941), podobnie jak W. L. Jaworski profesora prawa administracyjnego, ale oK-Kumaniecki odmiennej drodze naukowej. Wiodła ona K. Kumanieckiego najpierw przez pracę zawodową w różnych komórkach krakowskiego magistratu; w dalszych jego pracach naukowych widać zwłaszcza wpływ długoletniego dyrektorowania Miejskim Biurem Statystycznym oraz członkostwa w Centralnej Komisji Statystycznej w Wiedniu. Stąd też duża rzeczowość jego opracowań i ciągłe odwoływanie się do konkretnych przejawów rzeczywistości społecznej. Swe ogólne refleksje na temat istoty państwa i prawa zawarł w swej pracy habilitacyjnej (1913), poświęconej aktowi administracyjnemu. Pozostaje tu głównie pod wpływem pozytywistycznych koncepcji L. Duguita, z jego szkołą solidaryzmu prawniczego, ale nie przejmuje ich w sposób integralny a usiłuje połączyć z pewnymi własnymi przemyśleniami o charakterze prawno-naturalistycznym. W odróżnieniu od W. L. Jaworskiego patrzy na państwo jako na element, choć także i skutek, wspólnoty społecznej, analizuje go „ze stanowiska organizacji społecznej”. Wypowiadając się na tematy konstytucyjne, nader wcześnie (rok 1920) staje się W. Kumaniecki wyrazicielem idei korporacjonizmu („stanowości”). Kilka późniejszych swych studiów poświęcił analizie fenomenu dyktatury, zwłaszcza w jej nowym wydaniu okresu międzywojennego, gdzie faktyczny dyktator niekoniecznie zajmuje formalnie najwyższe stanowisko państwowe („Nadzwyczajne urzędy, 1928). Warto podkreślić wielokrotnie wysuwane postulaty zabezpieczenia silnego stanowiska rządu, jako czynnika stojącego w miejscu krzyżowania się normatywności i faktyczności a koherentność tych sfer jest wymogiem stabilności życia publicznego. Wobec Konstytucji Kwietniowej („Nowy ustrój polityczny Polski”, 1935 i 1937) zajął stanowisko entuzjastyczne, analizował ją jako wyraz idei elitaryzmu opartego na kryteriach moralnych, co miało ją odróżniać od innych, współczesnych jej konstytucji autorytarnych. W jej rozwiązaniach organizacyjnych dostrzegał spełnienie własnych postulatów co do stabilności rządu. Podobnie oceniał tę konstytucję inny krakowski profesor prawa administracyjnego z omawianego okresu, Sz. Wachholz, którego zdaniem ewolucję ustrojową Polski wywoływały analogiczne czynniki jak w innych państwach, ale doprowadziły ostatecznie do innych rezultatów: na gruzach parlamentaryzmu powstał ustrój zrównoważony, przywracający właściwe znaczenie pojęciu władzy, co jednak nie odbyło się kosztem wolności („Wolność i władza – Z rozważań nad Konstytucją RP”, 1935).