| powrót | tekst - dokument Word'a |

 

OPIS SEJMU  W PRZEKAZIE NUNCJUSZA RUGGIERI Z ROKU 1565

             Zjazd senatorów i posłów zwany sejmem [...] odbywa się następującym sposobem. Król rozpisuje listy do biskupów, wojewodów większych, kasztelanów, a nawet do   tych mniejszych, którzy mądrością lub bogactwy przed innymi celują, uwiadamia ich o zwołaniu sejmu i skłaniających go do tego powodach, zapytuje o zdanie, czy sądzą to być z dobrem Rzplitej i gdzie ma być zwołany. Większa  część przystaje na to wszystka co król postanowi,   niektórzy czynią uwagi nad przedmiotami i miejscem zebrania sejmu, czasem różnią się z królem w zdaniu, lecz ci tylko którzy przez zasługi lub bogactwa nabyli wielkiego w kraju znaczenia. Co do miejsca, chociaż prawo przepisuje, aby sejm odbywał się w Piotrkowie, tam się jednak   odbywa, gdzie królowi i innym zdaje się wygodniej.

Po wybraniu czasu i miejsca, król uwiadamia przez starostów szlachtę każdego powiatu o czasie, miejscu i materiach przyszłego sejmu, każąc jej wybrać deputowanych z zupełnym pełnomocnictwem stanowienia wraz z senatem w sprawach publicznych. Szlachta zbiera się wtedy po swych ziemiach i powiatach na zjazdy zwane partykularne, na których posłów wybiera. Ci dawniej mieli władzę ograniczoną, której przekroczyć nie mogli i taką mają dotąd w niektórych powiatach, lecz król chcąc otrzymać za ich pośrednictwem co żąda, każe im teraz przybywać z zupełną władzą.

Po wybraniu posłów następują trzy inne zjazdy zwane generalne, jeden w Wielkiej Polsce, drugi w Małej Polsce, trzeci na Rusi, albowiem Polska, nie licząc Litwy i Prus, dzieli się na te trzy prowincje. Na tych zjazdach posłowie, biskupi, wojewodowie i kasztelani każdej prowincji radzą o tym wszystkim co ma być roztrząsane na sejmie, wolno tam każdemu zdanie swe otworzyć i powiedzieć, co sądzi być z pożytkiem królestwa, lub swej prowincji. Niektórzy senatorowie mający miłość i szacunek w narodzie łatwo tam sobie jednają umysł posłów i innej szlachty, aby w razie powstałych w sejmie rozterków mieli gotowych stronników. Poczem król pierwszy przybywa na miejsce sejmu, niedługo po nim senatorowie, których gdy się większa liczba zgromadzi, król nie czekając przybycia wszystkich otwiera sejm tym sposobem.

Arcybiskup gnieźnieński lub który z biskupów mówi mszę do Ducha Świętego, aby Bóg zlał światło mądrości na króla i panów rad. Nazajutrz, gdy się senat zgromadzi, król każe wprowadzić posłów, którzy podług zwyczaju są przypuszczeni do ucałowania ręki królewskiej, poczem jeden z nich ma mowę do króla, w której go prosi, aby pilnie sprawował królestwo. Dnia następującego w połączonych izbach kanclerz lub podkanclerz w długiej mowie od tronu wylicza wszystko, co ma być oddane pod rozwagę sejmujących i na tym kończy się otwarcie sejmu. Czwartego dnia, gdy się wszyscy zgromadzą, podkanclerz zapytuje każdego senatora o zdanie. Naprzód mówi arcybiskup gnieźnieński, po nim lwowski, dalej biskup krakowski i tak następnie każdy z kolei podług starszeństwa. Król, wyrozumiawszy myśl senatorów, podaje od siebie nazajutrz każdy przedmiot do dalszego roztrząśnienia, o czym wszystkim naradza się senat czasem w przytomności posłów, czasem w ich nieobecności. Król zapytuje wtenczas o zdanie posłów, którzy wprzód już naradziwszy się o wszystkim w swej izbie, odpowiadają w krótkości przez swego marszałka, nie mogą bowiem każdy w szczególności zdań swych objawiać w senacie, wolno im jednak słuchać co mówią senatorowie, równie jak synom senatorskim, którzy nawet po śmierci ojców mogą wejść do senatu, ale im usiąść nie wolno; muszą także stać w senacie dwaj referendarze, jeden duchowny, drugi świecki, i wszyscy sekretarze królewscy [...]. 

Król zważywszy zdanie wszystkich, lubo ma głos stanowczy, przychyla się najczęściej do zdania większości z odmianami, które uzna za stosowne. Król dawniej stanowił o wszystkiem za zgodą senatu, posłowie ziemscy nie byli w innym celu wzywani na sejm, tylko aby imieniem szlachty zezwolili na podatek, do żadnej zaś innej rady przypuszczani nie byli. Lecz odkąd herezja rozwolniła węzły posłuszeństwa szlachty, posłowie nabrali takiej śmiałości, przywłaszczyli sobie taką władzę, że na kształt rzymskich trybunów nie dopuszczają przejść żadnemu prawu, na które by się wprzód nie zgodzili, grożąc, że prawu zapadłemu bez ich zezwolenia szlachta posłuszną nie będzie, dlatego król i senat chcąc co postanowić starają się zjednać wprzód na to przyzwolenie posłów, którzy dawniej żadnego prawie nie mieli znaczenia. Do króla należy zwoływanie sejmów, lecz gdyby w ważnych potrzebach krajowych złożyć go nie chciał, arcybiskup gnieźnieński po bezskutecznym upomnieniu króla, sam ma prawo sejm zwołać. Na sejmach mówiono dawniej po łacinie, od niejakiego czasu mówią po polsku

 

 

 Tekst źródłowyĆwiczenia z Historii ustroju Polski — OPIS SEJMU  W PRZEKAZIE NUNCJUSZA RUGGIERI Z ROKU 1565 — materiały do zajęć grup B. Migdy [oprac. Bartłomiej Migda]

 

| powrót | tekst - dokument Word'a |