Urodził się 17 maja 1933 roku w Kartuzach na Pomorzu. Przed wybuchem II wojny światowej rodzina Litewskich opuściła rodzinne strony i przeniosła się najpierw do Suwałk, a następnie, już w czasie wojny, do Krakowa, gdzie ojciec Wiesława – Bruno Litewski otrzymał posadę w banku. W Krakowie Wiesław Litewski ukończył w 1950 roku prestiżowe gimnazjum im. Jana III Sobieskiego. W tym samym roku rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jako student uczęszczał na seminarium prowadzone przez prof. Wacława Osuchowskiego. Magisterium uzyskał Wiesław Litewski w roku 1954, na podstawie pracy Elementy prawa rzymskiego w prawie polskim epoki feudalnej na postawie pism Szymona Starowolskiego.

Po ukończeniu studiów prawniczych, w latach 1954–1955 Wiesław Litewski odbył aplikację sądową w okręgowych Sądach Wojewódzkich w Katowicach i w Krakowie. Po złożeniu egzaminu sędziowskiego przez kolejne dwa lata pracował na stanowisku asesora w Sądzie Powiatowym w Miechowie.

Do pracy naukowej na Uniwersytecie powrócił w grudniu 1956 roku. Otrzymał wówczas w Katedrze Prawa Rzymskiego stanowisko asystenta, następnie w 1959 roku starszego asystenta. Po obronie doktoratu nt. Beneficium competentiae w prawie rzymskim otrzymał stanowisko adiunkta (1963–1970). Podstawą habilitacji stała się rozprawa pt. Wybrane zagadnienia rzymskiej apelacji w sprawach cywilnych z 1967 roku. W październiku 1970 roku otrzymał tytuł docenta, osiem lat później w lutym został profesorem nadzwyczajnym, zaś w czerwcu 1983 roku otrzymał tytuł profesora zwyczajnego.

Profesor Wiesław Litewski bardzo aktywnie uczestniczył w życiu Wydziału Prawa UJ. Prowadził wykłady z prawa rzymskiego w Krakowie oraz w filii UJ w Katowicach. W latach 1970–1971 pełnił funkcję sekretarza Instytutu Historyczno-Prawnego, następnie dyrektora tej jednostki w latach 1976–1981 oraz 1987–1991, a zatem do momentu rozwiązania Instytutu Historyczno-Prawnego. Kierował Katedrą Prawa Rzymskiego (1976–1981 oraz 1987–2003), uczestniczył w pracach licznych komisji na Wydziale Prawa: komisji do spraw stopni i tytułów naukowych, komisji ochrony tajemnicy państwowej i służbowej, komisji do spraw rozwoju młodej kadry naukowej i współpracy z zagranicą.

Przez blisko dwadzieścia lat prof. W. Litewski pełnił funkcję redaktora Zeszytów Naukowych UJ.

Odrębny rozdział w sprawach organizacyjnych pracy uniwersyteckiej stanowiła rozbudowa biblioteki Katedry Prawa Rzymskiego. Początkowo wiązało się to z niemałymi trudnościami, ze względu na niezwykle ograniczony dostęp do zagranicznych publikacji. Zmagania prof. W. Litewskiego o dostęp do wydawniczych nowości to jednak tylko część zadania, polegającego na organizowaniu i rozwijaniu biblioteki. Prof. W. Litewski wspólnie z asystentami przez lata opracowywał niezwykle szczegółowy katalog rzeczowy zasobów bibliotecznych Katedry. W tej dziedzinie kontynuował zamierzenia prof. W. Osuchowskiego. Współpracownicy prof. W. Litewskiego wspominają „katalog” jako niezwykle dla nich cenne seminarium naukowe.

Prof. W. Litewski był aktywnym członkiem międzynarodowych stowarzyszeń naukowych: Associazione Internazionale per la Ricerca Giuridica, Storica e Comparatistica (ARISTEC), jak również Société Internationale „Fernand de Visscher” pour l’Histoire des Droits de l’Antiquité (SIHDA) oraz International Biographical Centre i American Biographical Institute. Sam założył stowarzyszenie byłych stypendystów Fundacji im. Humboldta (Societas Humboldtiana Polonorum). Prof. W. Litewski brał czynny udział w licznych prestiżowych kongresach naukowych. W charakterze referenta wystąpił na kongresie SIHDA w Brukseli w 1980 roku, cztery lata później na kongresie historyczno-prawnym w Austrii, następnie na kongresie poświęconym historii średniowiecznego prawa kanonicznego w Monachium w 1991 roku.

Prof. W. Litewski został w 2000 roku uhonorowany przez Prezesa Rady Ministrów nagrodą państwową za pracę Der römisch-kanonische Zivilprozess nach den älteren ordines iudiciarii (1999), siedmiokrotnie otrzymywał nagrodę Ministra Edukacji Narodowej w uznaniu jego osiągnięć naukowych. Za zasługi położone dla rozwoju Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu został w 2001 roku uhonorowany medalem przez Senat tej uczelni.

Profesor Wiesław Litewski zmarł nagle 24 stycznia 2004 roku w swym domu w Krakowie.

 

Rozległe zainteresowania naukowe prof. W. Litewskiego skupiały się wokół następujących obszarów badawczych: rzymski proces cywilny, rzymskie prawo zobowiązań, historia procesu kanonicznego i rzymsko-kanonicznego oraz historia prawa niemieckiego w dobie recepcji. Poniższe zestawienie zawiera wykaz wybranych pozycji z obszernego dorobku naukowego prof. W. Litewskiego.

Rzymskim procesem cywilnym zajmował się od czasów przygotowywania wspomnianej wcześniej rozprawy doktorskiej. Kolejne prace z tego zakresu koncentrowały się na postępowaniu kognicyjnym, a dotyczyły przede wszystkim apelacji (najważniejsza z tego zakresu rozprawa Die römische Appellation in Zivilsachen, ukazywała się w częściach w czterech kolejnych numerach czasopisma Revue International des Droits de l’Antiquité w latach 1965–1968; w języku polskim praca ukazała się w 1967 roku). Zagadnieniu apelacji poświęcił prof. W. Litewski również jeden z zaledwie czterech artykułów opublikowanych w języku polskim – Rzymskie korzenie polskiej apelacji cywilnej [w:] Symbolae Vitoldo Broniewicz dedicatae, 1998. W ramach badań nad rzymskim procesem cywilnym zajmował się prof. W. Litewski także problematyką dotyczącą: wyroku i jego ważnością (Confessio in iure e sententia, Labeo 22/1976; La nullité du jugement basé sur de preuves fausses, Index 3/1972), ugody w trakcie procesu (Dopuszczalność ugody w postępowaniu apelacyjnym w rzymskim procesie cywilnym, CPH 15.1/1963), postępowania przed prefektem pretorianów (Origine del divieto di apellare contro le sentenze del prefetto di pretorio, RISG 16/1972; La ‘supplicatio’ contre la sentence rendue par le préfet du pretoire, AG 185/1973), funkcji litis contestatio (‘Litis contestatio’ et obligations solidaires passives dans les ‘bonae fidei iudicia’ en droit romain classique, RHD 54/1976; L’effet libératoire de la ‘litis contestatio’ dans les obligations solidaires actives en droit de Justinien, Labeo 24/1978). Osobne miejsce w rozprawach z zakresu rzymskiego procesu cywilnego zajmuje monografia poświęcona postępowaniu egzekucyjnemu pt. Pignus in causa iudicati captum z 1975 roku. Prof. W. Litewski opublikował również monografię poświęconą rzymskiemu procesowi cywilnemu, która ukazała się w 1988 roku jako 123 numer Zeszytów Naukowych UJ. Pod koniec życia prof. W. Litewski zajmował się problematyką rzymskiego procesu karnego, co zaowocowało opublikowaniem podręcznika Rzymski proces karny w 2003 roku.

Odrębny nurt zainteresowań naukowych prof. W. Litewskiego stanowił średniowieczny proces kanoniczny oraz proces rzymsko-kanoniczny. Badania uczonego w tej dziedzinie zaowocowały szeregiem publikacji, dotyczących: wpływu prawa justyniańskiego na kształt Dekretu Gracjana (Les textes procédureaux du droit de Justinien dans le Décret de Gratien, Studi Gratiana 9/1966), apelacji w Corpus Iuris Canonici (Appeal in ‘Corpus Iuris Canonici’, Annali di storia del diritto, 14-17/1970-1973). Ukoronowaniem wieloletnich wytężonych badań prof. Litewskiego w zakresie początków procesu rzymsko-kanonicznego jest opublikowane w 1999 roku dwutomowe dzieło Der römisch-kanonische Zivilprozess nach den älteren ordines iudiciarii.

Zakres badań naukowych prowadzonych przez prof. W. Litewskiego objął także rzymskie prawo zobowiązań. Wśród najistotniejszych prac z tego zakresu należy wskazać rozprawy poświęcone: pożyczce morskiej (Römisches Seedarlehen, IURA 24/1973; Bemerkungen zum römischen Seedarlehen [w:] Studi in onore di C. Sanfilippo IV/1983), kontraktowi depozytu (Le dépot irreguliér, RIDA 21/1974; Studien zum sogenannten ‘depositum necessarium’, SDHI 43/1977), kontraktowi spółki (Remarques sur la dissolution de la societé en droit romain, RHD 50/1972; Les effets juridiques du ‘pactum de non societate abeatur’, RIDA 25/1978), odpowiedzialności kontraktowej (Depositary’s Liability in Roman Law, AG 190/1976; La responsabilité du mandataire, Index 12/1983-1984).

Historia prawa niemieckiego w dobie recepcji stanowiła kolejną sferę zainteresowań badawczych prof. W. Litewskiego. Pierwsza jego publikacja naukowa poświęcona temu zagadnieniu (Zwierzchnictwo sądowe króla polskiego w Prusach Książęcych w latach 1569-1657, Rocznik Olsztyński 3/1960). Efektem wieloletnich badań nad historią prawa niemieckiego jest pięciotomowe dzieło Landrecht des Herzogtums Preussen von 1620, którego kolejne tomy ukazywały się w ciągu pięciu lat (1982–1987) w ramach serii Zeszytów Naukowych UJ.

Lwią część dorobku naukowego prof. W. Litewskiego stanowią recenzje i polemiki. W jego bibliografii zajmują ponad pięćdziesiąt pozycji.

W ramach działalności dydaktycznej opracował prof. W. Litewski podręcznik do prawa rzymskiego (Rzymskie prawo prywatne), który w latach 1999–2003 doczekał się aż pięciu wydań. Monograficznego opracowania doczekały się także: wydana w 2000 roku w Krakowie Jurysprudencja rzymska oraz opublikowane rok później Podstawowe wartości prawa rzymskiego.

 

Literatura:

Ł. Marzec, Wiesław Litewski (1933-2004), „Państwo i Prawo” 2004 nr 6, s. 101-103.

T. Palmirski, In memoriam Wiesław Litewski, „Zeszyty Prawnicze UKSW” 2005, z. 5.1., s. 279-291.

J. Reszczyński, In memoriam Wiesław Litewski (1933-2004), „Czasopismo Prawno-Historyczne” 2005 nr 57 z. 1, s. 443-448.

Wiesław Wit Litewski [w:] J. Kapuścik (red.), Współcześni uczeni polscy. Słownik biograficzny, Warszawa 1999, t. II, s. 681.

J. Sondel, s.v. Litewski Wiesław, Słownik historii i tradycji Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012, s. 770-771.

P.M. Żukowski, Litewski Wiesław Wit [w:] D. Malec (red.), Profesorowie Wydziału Prawa Uniwersytetu agiellońskiego, Tom II 1780-2012, Kraków 2014, s. 302-303.

 

 

opracowała Karolina Wyrwińska

Wacław Franciszek Osuchowski urodził się 26 stycznia 1906 roku w Tarnopolu. W rodzinnym mieście ukończył w 1924 roku Państwowe Gimnazjum Męskie im. Juliusza Słowackiego. W tym samym roku rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, które ukończył cztery lata później. Podczas studiów uczęszczał na seminarium prowadzone przez prof. Przemysława Dąbkowskiego, któremu zawdzięczał możliwość opublikowania swojej pierwszej pracy naukowej pt. Homer w Digestach w 1927 roku w Pamiętniku 30-lecia pracy naukowej prof. P. Dąbkowskiego.

Zaraz po ukończeniu studiów prawniczych W. Osuchowski podjął pracę na stanowisku asystenta w Katedrze Prawa Rzymskiego UJK, a jednocześnie z nią rozpoczął studia filozoficzne na Wydziale Humanistycznym. Magisterium z filozofii uzyskał w roku 1931. Doktoryzował się w obydwu tych dziedzinach: najpierw w 1930 roku uzyskał doktorat z prawa, a już rok później obronił doktorat z filozofii. Po uzyskaniu doktoratów Wacław Osuchowski uzyskał stypendium na wyjazd do Rzymu i od października 1931 roku kontynuował studia oraz prowadził badania papirologiczne w Istituto di Diritto Romano pod kierunkiem prof. Salvatore Riccobono. Rok później wyjechał do Monachium, gdzie w Instytucie Prawa Rzymskiego, kierowanym ówcześnie przez prof. Leopolda Wengera, kontynuował badania z zakresu rzymskiego prawa obligacyjnego. Owocem prowadzonych studiów stała się, stanowiąca podstawę do habilitacji rozprawa O nieoznaczonych prawnie stosunkach kontraktowych w klasycznym prawie rzymskiem, ogłoszona drukiem we Lwowie w 1933 roku. Rozprawa spotkała się z pozytywnymi ocenami recenzentów profesora Leona Pinińskiego oraz profesora Marcelego Chlamtacza. W czerwcu tego samego roku W. Osuchowski uzyskał veniam legendi z zakresu prawa rzymskiego.

W lipcu 1933 roku W. Osuchowski otrzymał stypendium z Funduszu Kultury Narodowej oraz roczny urlop. Wyjechał do Paryża, gdzie w Institut de droit romain prowadził dalsze badania w dziedzinie rzymskiego prawa zobowiązań pod kierunkiem profesora Pierre’a Collineta. Przeprowadzone w Paryżu badania zaowocowały opublikowaniem w 1936 roku przez Towarzystwo Naukowe we Lwowie monografii Kontrakt estymatoryjny w rzymskim prawie klasycznym i justyniańskim.

Po powrocie do kraju w 1934 roku doc. dr W. Osuchowski wznowił pracę w UJK. W związku z przejściem na emeryturę prof. M. Chlamtacza, doc. W. Osuchowski przejął prowadzenie wykładu z prawa rzymskiego, obok którego prowadził również ćwiczenia oraz proseminarium z prawa rzymskiego.

W 1935 roku na emeryturę przeszedł kierujący Katedrą Prawa Rzymskiego UJK, profesor L. Piniński. W związku z tym na Wydziale Prawa UJK we Lwowie wszczęto procedurę konkursu na stanowisko profesora w Katedrze Prawa Rzymskiego. Doc. dr W. Osuchowski był jednym z trzech – obok dr Edwarda Gintowta oraz dr Adolfa Bergera – kandydatów wskazanych na to stanowisko. Ostatecznie Wydział Prawa UJK wysunął na stanowisko profesora nadzwyczajnego kandydaturę W. Osuchowskiego, który został mianowany na to stanowisko przez Prezydenta RP Ignacego Mościckiego we wrześniu 1937 roku.

Prof. W. Osuchowski kierował Katedrą Prawa Rzymskiego UJK do roku 1940, kiedy to, na mocy zarządzenia nowych władz rektorskich zlikwidowano większość katedr, w tym również Katedrę Prawa Rzymskiego. W związku z likwidacją prof. W. Osuchowski stracił pracę w uniwersytecie, a w czasie wojny prowadził praktykę adwokacką we Lwowie.

Po zakończeniu wojny prof. W. Osuchowski przeniósł się do Krakowa i objął Katedrę Prawa Rzymskiego zwolnioną przez wyjazd prof. R. Taubenschlaga, który potem wracając do ojczyzny osiadł już w Warszawie. Okres powojenny stanowił dla prof. W. Osuchowskiego czas szczególnie wytężonej pracy, bowiem stosownie do potrzeb wykładał jednocześnie na Uniwersytecie Jagiellońskim, Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1945-1947) oraz Uniwersytecie Wrocławskim (1946-1949). W Katolickim Uniwersytecie Lubelskim prowadził wykłady z prawa rzymskiego oraz z historii prawa na Zachodzie Europy, natomiast na Uniwersytecie Wrocławskim piastował funkcję kierownika Zakładu Prawa Rzymskiego, prowadził seminarium oraz wykłady z prawa rzymskiego.

Od roku 1949 działalność dydaktyczna prof. W. Osuchowskiego związana była już wyłącznie z UJ. Był zatrudniony kolejno na stanowisku kontraktowego profesora nadzwyczajnego – do 1946 roku, następnie na stanowisku profesora nadzwyczajnego do 1953 roku, kiedy to został mianowany profesorem zwyczajnym w UJ. Prof. W. Osuchowski piastował funkcję dziekana Wydziału Prawa UJ w latach 1958-1960, od roku 1972 do przejścia w stan spoczynku pełnił funkcję dyrektora Instytutu Historyczno-Prawnego UJ oraz kierował Katedrą Prawa Rzymskiego.

Prof. W. Osuchowski zmarł w Zamościu 23 listopada 1988 roku. Został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

 

Zainteresowania naukowe prof. W. Osuchowskiego były rozległe. Zajmował się rzymskim prawem prywatnym, prawem rzymsko–bizantyjskim, historią romanistyki polskiej oraz rzymskim prawem karnym. Bez wątpienia największy dorobek naukowy pozostawił prof. Osuchowski w dziedzinie rzymskiego prawa obligacyjnego. W tym zakresie, obok wspomnianych wyżej rozpraw, poświęconych kontraktom nienazwanym oraz kontraktowi estymatoryjnemu, należy wskazać na prace poświęcone: zagadnieniu ochrony umów synallagmatycznych (Znaczenie doktryny Aristona dla ochrony umów synallagmatycznych w prawie rzymskim, 1936), problematyce unormowania zrzutu morskiego w prawie rzymskim (Appunti sul problema del „iactus” in diritto romano,1950, oraz Ze studiów nad rzymskim prawem morskim. Uwagi nad zagadnieniem zrzutu morskiego w prawie rzymskim, 1951), kwestii odpowiedzialności za przypadkowe zaginięcie rzeczy (Notes critiques sur l’interpretation du D.19,3,1,1, 1948) oraz zagadnieniu kompensacji w prawie rzymskim (Historyczny rozwój kompensacji w prawie rzymskim, 1970).

W zakresie rzymskiego prawa prywatnego, kolejnymi polami badań prof. Osuchowskiego były: historia źródeł, rzymski proces cywilny oraz prawo rzeczowe i prawo spadkowe. Wśród publikacji z zakresu historii źródeł i rzymskiego procesu cywilnego należy wymienić rozprawy: Constitutio Antoniniana – przyczyny wydania edyktu Karakalli (1964); Stanowisko bonorum emptora przy potrąceniu w rzymskim procesie cywilnym (1967); L’exception comme moyen de réaliser les prétentions réciproques dans la procedure civile romaine (1969). Wśród prac poświęconych rzymskiemu prawu rzeczowemu należy wskazać rozprawy: Na pograniczu między akcesją a specyfikacją. Szkic z prawa rzymskiego (1931) oraz Des études sur les modes d’acquisition de la proprieté endroit romain (1952), zaś z zakresu prawa spadkowego pracę „Hereditas iacens” – poglądy jurydyczne na istotę spadku leżącego w rzymskim prawie klasycznym i justyniańskim (1964).

Wiele uwagi poświęcił prof. W. Osuchowski badaniom nad historią romanistyki polskiej. W 1949 roku ukazał się Jego artykuł prezentujący kierunki badań romanistycznych w Polsce w XIX i XX wieku (Les études du droit romain en Pologne). Prof. W. Osuchowski przedstawił również w dwóch obszernych artykułach z 1964 roku profile naukowe wybitnych krakowskich romanistów: prof. Fryderyka Zolla starszego – Nowe kierunki badań romanistycznych w Polsce. Fryderyk Zoll starszy (1834-1917) oraz prof. Rafała Taubenschlaga – Prawo rzymskie na tle prawa antycznego. Rafał Taubenschlag (1881-1958).

Ważne miejsce w dorobku naukowym prof. W. Osuchowskiego zajmują pomoce dydaktyczne oraz podręcznik do nauki przedmiotu. Tuż po wojnie w 1947 roku prof. W. Osuchowski opublikował wybór źródeł z prawa rzymskiego (Fontes iuris romani antiqui privati ad usum scholarum selecti). Dwa lata później, w związku z zanikiem nauczania łaciny w gimnazjach, prof. W. Osuchowski wydał wraz z asystentami Wybór źródeł z rzymskiego prawa prywatnego z polskim tłumaczeniem tekstów łacińskich. Ten ostatni skrypt wznawiano potem w 1982 i 1988 roku. Niemal jednocześnie z ukazaniem się Fontes… prof. W. Osuchowski rozpoczął wydawanie podręcznika System rzymskiego prawa prywatnego. Podręcznik początkowo ukazywał się w formie skryptów: Historia źródeł rzymskiego prawa prywatnego według wykładów uniwersyteckich (1948), Zobowiązania (1948), następnie Rzymski proces cywilny w zarysie (1949). Pełne, książkowe wydanie Zarysu rzymskiego prawa prywatnego ukazało się po raz pierwszy w 1962 roku, zaś kolejne jego wydania ukazały się w 1966, 1967 oraz w 1971 roku. Podręcznik autorstwa prof. W. Osuchowskiego cieszył się dużą popularnością nie tylko wśród studentów prawa polskich uczelni, doczekał się bowiem tłumaczenia na język węgierski.

W związku z modyfikacją programu studiów prawniczych w drugiej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia wykład z prawa rzymskiego został włączony w ramy powszechnej historii prawa. Zaszła konieczność opracowania nowej, skróconej wersji podręcznika. Prof. W. Osuchowski wspólnie ze swoimi współpracownikami: prof. Wiesławem Litewskim i prof. Januszem Sondlem, przygotował dostosował podręcznik do aktualnych potrzeb. W roku 1981 ukazało się pierwsze wydanie podręcznika Rzymskie prawo prywatne. Zarys wykładu. Kolejne jego wydania ukazały się następnie w 1986 i 1988 roku.

Ostatnie lata działalności naukowej poświęcił prof. W. Osuchowski opracowaniu rzymskiego prawa karnego. Prof. H. Kupiszewski, przedstawiając sylwetkę prof. W. Osuchowskiego przekazał, że wstępna wersja Zarysu rzymskiego prawa karnego w objętości dwudziestu dwu arkuszy była gotowa w drugiej połowie lat siedemdziesiątych XX wieku. Niestety problemy zdrowotne prof. W Osuchowskiego związane z powolną utratą wzroku nie pozwoliły mu doprowadzić tego dzieła do końca.

Jeden z najwybitniejszych uczniów profesora Wacława Osuchowskiego – prof. Henryk Kupiszewski tak przedstawił jego sylwetkę: „Pozostawił nam Profesor Osuchowski spuściznę naukową bogatą, z której długo będziemy mogli korzystać. Uczył nas wiele. Uzbrojony w doświadczenia zaczerpnięte z rozwoju prawa rzymskiego wiedział, że droga od prawa prymitywnego do rozwiniętego, opartego na naukowych podstawach jest bardzo długa... I może cierpliwość i upór w ukazywaniu drogi do stworzenia takiego prawa, jest najważniejszym przesłaniem jakie nam studentom i uczniom przekazał” [H. Kupiszewski, PK, s. 204].

 

Literatura:

H. Kupiszewski, Wacław Osuchowski (1906-1988), IURA 1988 nr 39, s. 262-265.

H. Kupiszewski, Wacław Osuchowski (1906-1988), „Prawo Kanoniczne” 1990 nr 33 z. 3-4, s. 201-204.

M. Patkaniowski, Instytut Historyczno-Prawny Uniwersytetu Jagiellońskiego [w:] „ZN UJ Prace Historyczne” 1974 z. 47, s. 41-51.

J. Sondel, s.v. Osuchowski Wacław, Słownik historii i tradycji Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012, s. 945-946.

E. Szymoszek, Wacław Osuchowski [w:] J. Trzynadlowski (red.), Uczeni wrocławscy (1974-1994) Wrocław 1994, t. II, s. 100-102.

R. Wiaderna-Kuśnierz, Droga Wacława Osuchowskiego do profesury – w 100-lecie urodzin (1906-1988), „Studia Iuridica Lublinensia” 2006 nr 8, s. 167-176.

P.M. Żukowski, Osuchowski Wacław Franciszek [w:] D. Malec (red.), Profesorowie Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Tom II 1780-2012, Kraków 2014, s. 372-373.

 

opracowała Karolina Wyrwińska

Światowej sławy romanista i papirolog urodził się 6 maja 1881 roku w Przemyślu. Po uzyskaniu matury w tamtejszym gimnazjum rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Będąc studentem drugiego roku prawa został laureatem konkursu, organizowanego przez Bratnią Pomoc Studentów UJ. Napisana przez niego rozprawa pt. Ze studiów nad najdawniejszym procesem rzymskim. Legis actio per pignoris capionem spotkała się z uznaniem prof. Stanisława Wróblewskiego. Kolejna praca Rafała Taubenschlaga poświęcona historii depozytu (Zur Geschichte des Hinterlegungsvertrages im römischen Recht), dzięki poleceniu prof. Fryderyka Zolla starszego została ogłoszona drukiem w prestiżowym austriackim Zeitschrift für das Privat und öffentliche Recht der Gegenwart w 1907 roku, a więc w trzy lata po uzyskaniu przez R. Taubenschlaga doktoratu.

Dr R. Taubenschlag podjął pracę w Sądzie Krajowym Wyższym dla okręgu krakowskiego. W 1908 roku mianowano go adiunktem przy Prokuratorii Państwa. W czasie I wojny światowej służył w austriackim sądownictwie wojskowym. Jego kariera w sądownictwie trwała aż do roku 1919, zakończył ją jako sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie.

Za namową swojego mistrza prof. S. Wróblewskiego zdecydował się wziąć roczny urlop od pracy w sądzie i udał się na dalsze studia do Lipska. Uczęszczał tam na seminarium papirologiczne prowadzone przez prof. Ludwika Mitteisa. Wymiernym rezultatem badań, które prowadził w Lipsku dr R. Taubenschlag stała się rozprawa o sądach rozjemczych w prawie ptolemejskim (Die ptolemäschen Schiedsrichter und ihre Bedeutung für die Rezeption griechischen Rechtes in Ägypten), która z polecenia prof. L. Mitteisa ukazała się drukiem w czwartym tomie Archiv für Papyrusforschung (1907).

Po powrocie do Polski dr R. Taubenschlag podjął starania o uzyskanie habilitacji, natrafiając na poważne trudności. Nie powiodła się pierwsza próba, którą podjął na podstawie rozprawy Organizacja sądowa Egiptu w epoce rzymskiej i bizantyjskiej (1907). Fiaskiem zakończyło się również drugie podejście w roku 1909 na podstawie rozprawy o historii zadatku w prawie rzymskim (Historia zadatku w prawie rzymskim. Studyum historyczno-prawne, 1910). Pracę negatywnie zrecenzował prof. Zygmunta Lisowskiego. Dopiero trzecia próba zakończyła się powodzeniem: R. Taubenschlag został dopuszczony do habilitacji w 1913 roku na podstawie rozprawy poświęconej rzymskiemu prawu opiekuńczemu (Vormundschaftsrechtliche Studien). Stało się to po interwencji prof. Stanisława Wróblewskiego, który jednak miał zobowiązać się do tego, że nigdy nie wystąpi z wnioskiem o powołanie R. Taubenschlaga na stanowisko profesora.

W czasie I wojny światowej mimo pracy w sądownictwie austriackim R. Taubenschlag nie zaprzestał działalności naukowej. Zajmował się wówczas badaniami nad prawem karnym w papirusach, co zaowocowało wydaniem książki pt. Das Strafrecht im Rechte der Papyri, w 1916 roku, a także instytucją władzy ojcowskiej (Die patria potestas im Recht der Papyri, 1916), rzymskim prawem cmentarnym (Miszellen aus dem römischen Grabrecht, 1917). W tym samym okresie opublikował również: Proces o Werginię. Studium historyczno-prawne (1917) oraz rozprawę Jakób Przyłuski, polski romanista XVI w. Przyczynek do t. zw. średniowiecznej literatury popularnej (1918), biorącą za przedmiot analizę ustawowego projektu Leges seu Statuta Privilegia Regni Poloniae autorstwa właśnie Jakuba Przyłuskiego.

Bogaty dorobek naukowy R. Taubenschlaga sprawił, że Rada Wydziału UJ wszczęła kroki w kierunku powołania go profesorem. W konsekwencji został profesorem nadzwyczajnym w 1919 roku, zaś dwa lata później profesorem zwyczajnym.

Okres międzywojenny był dla prof. R. Taubenschlaga najpłodniejszym okresem w jego życiu. W tym czasie opublikował kilkadziesiąt rozpraw z różnych dziedzin historii prawa. Był to również dla niego okres błyskawicznego rozwoju kariery naukowej. Rok 1927 przyniósł wybór go na członka korespondenta Polskiej Akademii Umiejętności. Uznanie dla jego pracy badawczej znalazło wyraz w przyznaniu członkostwa Akademii Bolońskiej (1935), następnie Akademii Turyńskiej (1937) oraz Société Jean Bodin (1938). W 1933 roku powierzono prof. R. Taubenschlagowi przewodnictwo obrad Kongresu, zwołanego z okazji 1400-lecia wydania Digestów justyniańskich. Rok później został wybrany jednym z sześciu prezesów Kongresu, zwołanego z okazji 1400-lecia drugiego wydania Kodeksu Justyniana. Został również powołany do komitetu redakcyjnego czasopisma Revue d’Histoire des Droits de l’Antiquité. Rada Wydziału Prawa UJ dwukrotnie wybrała go dziekanem: pełnił tę funkcję w latach 1929/1930 oraz 1935/1936.

Wybuch II wojny światowej zmusił prof. R. Taubenschlaga do ucieczki z Polski. Za namową i z pomocą dawnego ucznia, wówczas kapitana Wojska Polskiego – dr Tokarza udało mu się opuścić Kraków i przedostać się do Lwowa. Następnie przez Rumunię i Jugosławię dostał się do południowej Francji, gdzie objął katedrę prawa rzymskiego na Uniwersytecie Aix-en-Provence. Pracował tam aż do kapitulacji Francji w 1940 roku. W sierpniu 1940 roku dowiedział się, że jego nazwisko znalazło się na liście proskrypcyjnej ponad stu uczonych z całej Europy, których poszukiwało Gestapo. Uciekając przed prześladowcami, z pomocą dyplomaty i pisarza Ksawerego Pruszyńskiego dotarł do Lizbony. Tam podjął jeszcze jedną próbę ratunku – skontaktował się z Williamem Westermannem, profesorem historii starożytnej Columbia University, od którego otrzymał wizę pobytową w Stanach Zjednoczonych oraz dzięki pomocy Alvina Johnsona współpracującego z fundacją Rockefellera angaż na stanowisku profesora w New School for Social Research. W latach 1942–1947 prof. Rafał Taubenschlag pracował na stanowisku Visiting Research Rrofessor of Ancient Civilisation w Columbia University.

Wyrazem troski o losy kolegów, profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego, bezprawnie aresztowanych i więzionych w niemieckich obozach koncentracyjnych były liczne interwencje prof. R. Taubenschlaga w sprawie ich uwolnienia. Podejmował je angażując w sprawę profesorów Pietro de Francisci oraz Alvina Johnsona. Pierwszemu z nich udało się uzyskać od Niemców zgodę na zwolnienie z obozu ciężko chorego prof. Stanisława Estreichera, który zmarł wszelako nie doczekawszy tego momentu.

Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych prof. Rafał Taubenschlag założył, wspólnie z pięcioma innymi członkami Polskiej Akademii Umiejętności The Polish Institute of Arts and Sciences of America (PIASA), którego celem było i jest do dziś propagowanie polskiej nauki i kultury w Stanach Zjednoczonych. Był również twórcą czasopisma The Journal of Juristic Papyrology.

Po powrocie do Polski w 1947 roku, prof. R. Taubenschlag podjął pracę w Uniwersytecie Warszawskim na stanowisku profesora w utworzonej dla niego Katedrze Praw Antycznych. W Warszawie istniała katedra papirologii, którą kierował wówczas prof. Jerzy Manteuffel, co stworzyło możliwość utworzenia Instytutu Papirologii. Powstał on, nie bez trudności, we wrześniu 1951 roku na Wydziale Historycznym UW. Na czele Instytutu stanął prof. R. Taubenschlag.

Powojenna działalność naukowa prof. Rafała Taubenschlaga spotkała się z uznaniem w kraju i za granicą. W 1949 r. prof. R. Taubenschlag został laureatem nagrody im. Barczewskiego przyznawanej przez PAU. Otrzymał doktorat honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego (1950), został przyjęty w poczet członków Polskiej Akademii Nauk (1951). W 1955 roku podczas Międzynarodowego Zjazdu Papirologów we Wiedniu został wybrany przez aklamację jego honorowym przewodniczącym. Środowisko naukowe uczciło 75 rocznicę urodzin profesora i pięćdziesięciolecie jego pracy naukowej księgą pamiątkową pt. Symbolae Raphaeli Taubenschlag dedicatae.

Prof. R. Taubenschlag zmarł nagle 25 czerwca 1958 roku wskutek tragicznego wypadku. Został pochowany w Alei Zasłużonych cmentarza Rakowickiego w Krakowie.

Pozostawił ogromny dorobek naukowy. Bibliografię jego dzieł sporządził prof. Józef Modrzejewski. Omówienia dorobku naukowego dokonali profesorowie: Włodzimierz Kozubski, Henryk Kupiszewski i Janusz Sondel. Poniżej zostaną przedstawione kierunki badań naukowych prof. R. Taubenschlaga wraz ze wskazaniem najważniejszych publikacji.

 

Zainteresowania naukowe prof. R. Taubenschlaga obejmowały prawo rzymskie, prawo hellenistyczne, recepcję prawa oraz polskie prawo średniowieczne. Obok wskazanych już wcześniej prac, poświęconych rzymskiemu prawu opiekuńczemu, prawu karnemu w papirusach oraz recepcji prawa rzymskiego w średniowiecznej Polsce, wymienić należy dzieło biorące za przedmiot analizę ustawodawstwa prywatnoprawnego Dioklecjana (Das römische Privatrecht zur Zeit Diokletians), które ukazało się w 1923 roku, a także polskie tłumaczenie (wspólnie z W. Kozubskim) niemieckiego podręcznika autorstwa Rudolfa Sohma (Instytucje, historia systemu rzymskiego prawa prywatnego, 1925) oraz kilkakrotnie później poprawiany (wspólnie z Włodzimierzem Kozubskim) podręcznik do prawa rzymskiego (Instytucje i historia rzymskiego prawa prywatnego, Kraków 1934). Uzupełnienie do podręcznika stanowił Wybór źródeł do rzymskiego prawa prywatnego. Do użytku seminaryjnego (1931). W 1955 roku ukazała się książka Prawo rzymskie na tle praw antycznych, będąca opracowaniem antycznych praw: żydowskiego, greckiego, hellenistycznego oraz praw klinowych w zestawieniu z prawem rzymskim.

Prof. R. Taubenschlag opublikował szereg rozpraw z zakresu recepcji prawa w świecie antycznym: Der Einfluss der Provinzialrechte auf das römische Privatracht (1933); Die Geschichte der Rezeption des griechischen Privatrechts in Aegypten (1936); The Ancient Greek’City Laws in Ptolemaic Egypt (1937). Wyniki badań przeprowadzonych przez prof. R. Taubenschlaga z zakresu papirologii zostały przez niego zebrane w największym jego dziele The Law of Greco-Roman Egypt in the Light of the Papyri. 332 B.C. – 640 A.D. Tom pierwszy obejmujący prawo prywatne ukazał się jeszcze w Nowym Jorku w 1944 roku; tom drugi poświęcony prawu ustrojowemu i administracyjnemu – cztery lata później w Warszawie. W 1955 roku ukazało się drugie wydanie, poprawione i uzupełnione.

Obok imponujących osiągnięć na niwie papirologii prawniczej, podkreślenia wymaga dorobek naukowy prof. R. Taubenschlaga w zakresie jego badań nad historią prawa polskiego. Zajmował się oddziaływaniem prawa rzymskiego na prawo polskie. Czynił to w pracach o charakterze ogólnym, jak np. w: La storia della recezione del diritto romano in Polonia (1939) oraz jej zmienionej wersji, która ukazała się już po śmierci autora Einflüsse des römischen Rechts in Polen (1962) albo w rozprawach szczegółowych, wśród których znajduje się rozprawa Gli influssi romano-bizantini sul secondo statuto lituano (1937). Prof. R. Taubenschlag jest autorem szeregu opracowań o charakterze przyczynkowym, odnoszących się do dawnego polskiego prawa prywatnego. Wśród tych znajdują się prace: Formularze czynności prawno-prywatnych w Polsce w XII i XIII wieku (1930), Odpowiedzialność za wady prawne przy pozbyciu własności w średniowiecznym prawie polskim (1931), Klauzula o „wolnej i nieprzymuszonej” woli w dokumentach prawnych polskiego średniowiecza (1935) oraz wydana w tym samym roku praca Laesio enormis nel diritto polacco medioevale, jak również opublikowany w Księdze pamiątkowej ku czci Fryderyka Zolla artykuł Skrypty dłużne z klauzulą „na zlecenie” i „na okaziciela” w średniowiecznym prawie polskiem.

Osobne miejsce w dorobku prof. R. Taubenschlaga, z zakresu historii prawa zajmują prace dotyczące procesu cywilnego: Proces polski XIII i XIV wieku do Statutów Kazimierza Wielkiego, (1927); Geneza pozwu pisemnego w średniowiecznym procesie polskim (1931) oraz opublikowany w tym samym roku artykuł Jeszcze o genezie polskiego pozwu pisemnego, jak również wydane w 1934 roku prace: Pozew w I i II statucie litewskim oraz Prawo karne polskiego średniowiecza.

 

Literatura:

W. Kozubski, Rafała Taubenschlaga prace historyczno-prawne w latach 1913-1925, Lwów 1926.

H. Kupiszewski, Rafał Taubenschlag – historyk prawa (1881-1958), CPH 1986, t. XXXVIII, z.1, s. 111-155.

W. Osuchowski, Prawo rzymskie na tle prawa antycznego. Rafał Taubenschlag (1881-1958) [w:] M. Patkaniowski (red.), Studia z dziejów Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków        1964, s. 297-308.

W. Osuchowski, Rafał Taubenschlag. Wspomnienie pośmiertne, CPH 1958, t. X, z. 2, s. 495-498.

M. Patkaniowski, Il diritto romano nell’Universita’ Jagellonica di Cracovia dall’Epoca dell’Illuminismo ai tempi nostri [w:] Studi in onore di Edoardo Volterra, t. IV, Milano 1971, s. 81-104.

K. Pol, Rafał Taubenschlag [w:] Poczet prawników polskich, Warszawa 2000, s. 1079-1107.

J. Sondel, Rafał Taubenschlag [w:] J. Stelmach (red.), W. Uruszczak (red.),Uniwersytet Jagielloński. Złota księga Wydziału Prawa i Administracji, Kraków 2000, s. 299-304.

J. Sondel, Taubenschlag Rafał [w:] Słownik historii i tradycji Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012, s. 1323-1324.

J. Sondel, Rafała Taubenschlaga badania nad historią prawa polskiego, CPH 1986, t. XXXVIII, z.1, s. 157-169.

A. Śródka, Rafał Taubenschlag [w:] Uczeni polscy XIX – XX stulecia, t. IV, Warszawa 1998, s. 349-351.

F. de Visscher, Raphael Taubenschlag (1881-1958) [w:] RIDA 1958, t. V, s. XXI-XXIII.

P.M. Żukowski, Taubenschlag Rafał [w:] D. Malec (red.), Profesorowie Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Tom II 1780-2012, Kraków 2014, s. 531-533.

 

opracowała Karolina Wyrwińska

Jeden z najznakomitszych polskich prawników, nazwany przez swojego ucznia Rafała Taubenschlaga „polskim Papinianem”, urodził się 5 maja 1868 roku w Tenczynku w powiecie chrzanowskim. Po ukończeniu krakowskich gimnazjów św. Anny oraz Jana III Sobieskiego rozpoczął w 1885 roku studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pod wpływem prof. Fryderyka Zolla starszego skierował swoje naukowe zainteresowania na prawo rzymskie. Po ukończeniu studiów w 1889 roku rozpoczął pracę w Sądzie Krajowym w Krakowie, którą kontynuował – obok działalności naukowej – aż do roku 1901.

Doktorat sub auspiciis Imperatoris uzyskał Stanisław Wróblewski 11 kwietnia 1891 roku. W tym samym roku dzięki pomocy prof. F. Zolla udał się na uzupełniające studia do Berlina, gdzie do sierpnia 1892 roku pracował pod kierunkiem Alfreda Pernice’a, Levina Goldschmidta oraz Ernsta Ecka. Owocem prac prowadzonych w Berlinie, a potem już w Krakowie stała się, ogłoszona drukiem w Wiedniu w roku 1894 rozprawa pt. Zur Lehre von der Collision der Privatrechte, która stała się podstawą habilitacji. Biografowie prof. S. Wróblewskiego wskazują tę pracę jako przejaw, cechującej Go „silnej indywidualności naukowej” [J. Gwiazdomorski, s. 274]. Wspomniana rozprawa wzięła za cel „stworzenie syntezy, konstrukcji dogmatycznej” (praw podmiotowych) „na tle kazuistycznych rozstrzygnięć rzymskich jurystów, zresztą przy stałym nawiązywaniu do nowoczesnej nauki prawa cywilnego” [J. Gwiazdomorski, s. 274].

S. Wróblewski uzyskał veniam legendi z historii i dogmatyki prawa rzymskiego w 1895 roku, a zatem w wieku 27 lat. Wedle ówcześnie obowiązujących przepisów do podania habilitacyjnego należało dołączyć „program wykładów”, prezentujący poglądy autora na funkcje i cele prowadzonego wykładu. W tej kwestii S. Wróblewski prezentował odmienne od prof. F.a Zolla stanowisko. Uważał, „że tam gdzie prawo rzymskie, jako takie, nie obowiązuje, celem wykładów prawa prywatnego rzymskiego jest dać uczniowi jasne i pewne, ostrokanciaste, ze tak powiem, podstawowe pojęcia prawa prywatnego, bez których nie ma mowy o pewnym manewrowaniu tymi pojęciami w praktyce, podczas gdy ogólnym celem wykładów jest wykształcenie prawników praktycznych (...) Co do zakresu musi prawo klasyczne w drugim zostać rzędzie , bo jakkolwiek nieporównanie ścisłe i jasne w pojęciach, a logiczne we wnioskach, jest z jednej strony zbyt mało wydobyte z zasłon interpolacji, z drugiej zaś strony nie nadaje się do wymienionego wyżej celu tak dobrze, jak tzw. dzisiejsze prawo rzymskie. Windscheid nie ustępuje Paulusowi, a jest dla nas dużo więcej wart, bo (...) łatwiej i praktyczniej uczyć na obecnym alfabecie jak na średniowiecznym gotyku (...) Główną zatem wagę położyć należy na tzw. dzisiejsze prawo rzymskie.” [z „programu wykładów” S. Wróblewskiego, cyt. za J. Gwiazdomorskim, s. 270].

W 1901 roku został S. Wróblewski profesorem nadzwyczajnym, następnie w 1906 roku profesorem zwyczajnym prawa rzymskiego, zaś w 1917 roku profesorem zwyczajnym prawa cywilnego. Przez dwadzieścia lat (1906–1926) kierował Katedrą Prawa Rzymskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dwukrotnie pełnił funkcje dziekana Wydziału Prawa UJ (w latach 1910/11 i 1916/17). W roku 1919 został wybrany rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale wyboru nie przyjął. Jak przekazuje Krzysztof Pol – jeden z biografów prof. S. Wróblewskiego – nie przyjął godności rektora, „ponieważ dowiedział się, że przy głosowaniu padł jeden głos wstrzymujący się czy nawet przeciwny” [K. Pol, s. 780].

Prof. S. Wróblewski został w 1910 roku wybrany członkiem korespondentem Akademii Umiejętności, zaś osiem lat później wybrany członkiem czynnym AU. W roku 1919 po śmierci prof. Bolesława Ulanowskiego, pełniącego funkcję sekretarza generalnego Polskiej Akademii Umiejętności, wybrano prof. S. Wróblewskiego delegatem Walnego Zgromadzenia do Zarządu PAU. Funkcję tę sprawował do roku 1921, kiedy wybrano go sekretarzem generalnym PAU. Tę ostatnią funkcję sprawował do 1927 roku.

Przez osiemnaście lat, a więc aż do śmierci w 1938 roku, przewodniczył prof. S. Wróblewski Komisji Prawniczej PAU, w której ramach zainicjował stworzenie Sekcji Prawa Współczesnego. Ponadto w latach 1922-1929 był delegatem PAU na ośrodek naukowy warszawski, zaś w latach 1927-1929 był delegatem PAU do Polskiej Komisji Międzynarodowej Współpracy Intelektualnej przy Lidze Narodów, natomiast w latach 1927-1933 był delegatem PAU ds. Fundacji Kórnickiej. W uznaniu zasług położonych dla PAU, powierzono prof. S. Wróblewskiemu w 1929 roku funkcję wiceprezesa, zaś w 1934 roku prezesa PAU. Pełnił ją do swej śmierci.

Prof. S. Wróblewski angażował się również w działalność Towarzystwa Naukowego Warszawskiego – jako członek czynny począwszy od 1932 roku.

Rok 1919 przyniósł utworzenie Komisji Kodyfikacyjnej, do której składu został powołany także prof. S. Wróblewski. Jego zaangażowanie w prace Komisji było imponujące. Pełnił funkcję wiceprzewodniczącego sekcji prawa handlowego, następnie w latach 1930-1938 funkcję przewodniczącego podkomisji prawa handlowego. Ponadto był przewodniczącym podkomisji części ogólnej prawa cywilnego, podkomisji prawa spadkowego oraz podkomisji prawa morskiego i rzecznego. Uczestniczył w pracach Komisji Kodyfikacyjnej jako referent lub koreferent poszczególnych projektów, m.in. prawa wekslowego i czekowego, prawa ubezpieczeń czy prawa spadkowego. Publikował również uwagi do projektów prawa międzydzielnicowego, międzynarodowego prawa prywatnego oraz prawa autorskiego. Przewodniczył licznym podkomisjom powoływanym ad hoc (podkomisji ordynacji adwokackiej, podkomisji prawa upadłościowego), a był też członkiem Kolegium organizacji prac Komisji oraz członkiem jej Kolegium uchwalającego.

Za zasługi położone dla kodyfikacji prawa i nauki prawa w Polsce został prof. S. Wróblewski odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Polonia Restituta w 1925 roku.

W październiku 1926 roku prof. Wróblewski przyjął na osobistą prośbę prezydenta Ignacego Mościckiego stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli Państwa. Funkcję tę pełnił przez cztery lata; w październiku 1930 roku poprosił o przeniesienie w stan spoczynku.

W 1935 roku został prof. S. Wróblewski decyzją prezydenta powołany senatorem. Pracował bardzo intensywnie, zasiadając w Komisji Kodyfikacyjnej, stojąc na czele NIKP, zdołał jeszcze prowadzić wykłady na Uniwersytecie (od 1927 roku jako profesor honorowy). Zmarł nagle, 18 grudnia 1938 roku w Warszawie, dokąd wyjechał, żeby wziąć udział w posiedzeniu podkomisji prawa morskiego.

 

W pracy naukowej prof. S. Wróblewskiego dostrzegalne są dwa nurty. Pierwszy jest poświęcony prawu rzymskiemu. Na drugi składają się prace z zakresu prawa pozytywnego: cywilnego i handlowego. W dziedzinie prawa rzymskiego obok wspomnianej wyżej pracy Zur Lehre von der Collision der Privatrechte (1894) wskazać należy w pierwszym rzędzie dzieło, niestety nie ukończone, stanowiące ukoronowanie jego działalności naukowej – Zarys wykładu prawa rzymskiego. Ukazało się nakładem Akademii Umiejętności w 1916 i 1919 roku. Dział pierwszy został poświęcony przedstawieniu historii stosunków wewnętrznych Rzymu, historii źródeł prawa oraz przedstawieniu losów prawa rzymskiego po śmierci cesarza Justyniana. W dziale drugim prof. S. Wróblewski zajął się poszczególnymi instytucjami prawa prywatnego na tle źródeł, przy jednoczesnym odniesieniu tych instytucji do prawa współczesnego. „W całości Zarys wykładu prawa rzymskiego jest dziełem znakomitym. Niewątpliwie niewiele dzieł z literatury światowej wytrzymałoby z nim porównanie” [J. Gwiazdomorski, s. 282]. Chociaż Zarys... w zamyśle Autora stanowić miał podręcznik uniwersytecki, to nigdy chyba nie był jako taki wykorzystywany. Stanowił dzieło zbyt trudne dla studenta. „Potrzeby przeciętnego studenta zaspokajało polskie tłumaczenie znanego niemieckiego podręcznika Rudolfa Sohma, przygotowane przez Rafała Taubenschlaga i Włodzimierza Kozubskiego” [A. Mączyński, s. 256].

W pięć lat po ukazaniu się rozprawy Zur Lehre von der Collision der Privatrechte, S. Wróblewski opublikował monografię Posiadanie na tle prawa rzymskiego, w której analizował instytucję posiadania w prawie współczesnym, w szczególności kwestie związane z określeniem, czym jest „stan posiadania” (w tym zakresie nawiązywał do swojej pracy z 1894 roku), a ponadto zajął się analizą zagadnień dotyczących nabycia i utraty posiadania, ochrony posiadania, posiadania praw oraz dzierżenia. „Rozprawa o posiadaniu – pisał Jan Gwiazdomorski – ma wszystkie charakterystyczne cechy prac Wróblewskiego: na wskroś oryginalną, by nie powiedzieć – skrajną, ale z żelazną konsekwencją przeprowadzoną konstrukcję, świetną budowę, bardzo staranne wykończenie, niezmiernie swoisty styl” [J. Gwiazdomorski, s. 277].

W dziedzinie prawa rzymskiego wskazać należy na dwie jeszcze prace prof. S. Wróblewskiego. Pierwsza pt. Ograniczenia darowizny w prawie rzymskim ukazała się w księdze ku czci prof. B. Ulanowskiego w 1912 roku, druga pt. Usucapio pro herede w Czasopiśmie Prawniczym i Ekonomicznym (1923).

Na przełomie XIX i XX wieku prof. S. Wróblewski skierował swoje naukowe zainteresowania w stronę prawa współczesnego. Do wybuchu I wojny światowej opublikował szereg znakomitych komentarzy do obowiązujących ustaw. Pierwszym z nich był, wydawany początkowo we współautorstwie z prof. Józefem Rosenblattem, komentarz do austriackiego kodeksu handlowego (Powszechny kodeks handlowy, 1898). Komentarz ten w kolejnych dwóch wydaniach został rozszerzony o ustawy okołokodeksowe (Ustawa handlowa wraz z ustawami dodatkowemi, 1906/1907). Ostatnie, trzecie wydanie z 1917 roku objęło komentarz do kodeksu handlowego oraz komentarz do ustawy o spółce z ograniczoną odpowiedzialnością oraz do ustawy czekowej. Jako odrębna publikacja ukazał się komentarz do ustawy wekslowej (Powszechna ustawa wekslowa, 1900; następnie w 1910 roku Prawo wekslowe austryackie). Najwybitniejszym dziełem prof. Wróblewskiego w dziedzinie prawa współczesnego jest, liczący 950 stron Komentarz do §§ 531-824 austryackiego kodeksu cywilnego (prawo spadkowe), który ukazał się w 1904 roku jako trzeci tom komentarza do austriackiego kodeksu cywilnego. Prof. S. Wróblewski był też autorem komentarza do całego austriackiego kodeksu cywilnego, który ukazał się w latach 1914–1918 – Powszechny austryacki kodeks cywilny z uzupełniającymi ustawami i rozporządzeniami objaśniony orzecznictwem Sądu Najwyższego, cz. I: §§ 1-937 (1914 r.) i cz. II: §§ 938-1502 (1918 r.). Komentarz w latach 1916–1918 uzupełniono o Nowele do austryackiego kodeksu cywilnego.

W odrodzonej Polsce w okresie prac w Komisji Kodyfikacyjnej ukazał się szereg prac prof. S. Wróblewskiego poświęconych prawu spółdzielczemu (Ustawa o spółdzielniach, 1921) oraz prawu czekowemu i wekslowemu – Polskie prawo wekslowe z 14 listopada 1924..., (1925); Polskie prawo czekowe z 14 listopada 1924 wraz z przepisami o procesie wekslowym i opłatach od weksli (1926) oraz wydanie II z 1930 roku: Polskie prawo wekslowe i czekowe wraz z przepisami o proteście pocztowym, o należnościach za protest, o procesie wekslowym i czekowym oraz o opłatach stemplowych z uwzględnieniem orzecznictwa sądowego. Z tego okresu pochodzi również praca pt. Zbędność protestu u domicyliata (1930 rok). Po uchwaleniu ustawy z 1936 roku ukazał się komentarz prof. S. Wróblewskiego do nowej regulacji pt. Prawo wekslowe i czekowe z 28 kwietnia 1936 roku.

Z zaangażowaniem prof. Wróblewskiego w prace Komisji Kodyfikacyjnej związane są Jego publikacje, stanowiące uwagi do opracowanych w ramach Komisji projektów ustaw. I tak w 1920 roku ukazała się praca Uwagi do projektu prawa międzynarodowego i międzydzielnicowego z 2 kwietnia 1920 w redakcji pp. Glassa, Konica i Zolla, zaś rok później opublikowane zostały Uwagi do „prawa autorskiego” w projekcie prof. Zolla. W obydwu przypadkach uwagi prof. S. Wróblewskiego spotkały się z uznaniem i zostały uwzględnione w ostatecznych wersjach projektów.

Za niezwykle wartościowy uznany został artykuł prof. S. Wróblewskiego, który ukazał się na łamach Czasopisma Prawniczego i Ekonomicznego w 1929 roku: Zakończenie ustawy (przyczynek do techniki kodyfikacyjnej). Prof. S. Wróblewski pracował również nad Komentarzem do Kodeksu handlowego z 1934 roku. Dzieła niestety nie zdołał ukończyć. Do chwili Jego śmierci ukazały się trzy zeszyty, zawierające komentarz do 43 artykułów kodeksu na 240 stronach.

Ostatnią pracą S. Wróblewskiego jest artykuł Przedawnienie procentów brutto. Ukazała się w 1939 roku, a więc już po jego śmierci autora. Ostatnie zdanie artykułu, a zarazem ostatnie w naukowym dorobku prof. S. Wróblewskiego: „także i dlatego uwagi swe oparłem wyłącznie na rozważaniach, jak sprawa przedstawia się na gruncie przepisów prawa. Sądzę zresztą, że idąc tą drogą najmniej oddalam się od słuszności” (ibidem, s. 44), jego biografowie zgodnie uznają za dewizę naukową S. Wróblewskiego „przyjętą przez niego w pierwszej pracy, a realizowaną konsekwentnie w całej jego działalności naukowej”.

Prof. Jan Gwiazdomorski zakończył swój artykuł prezentujący osobę prof. Wróblewskiego oraz jego naukową spuściznę tymi słowy: „To był człowiek niepospolity, uczony najwyższej miary, prawnik wśród wybitnych najwybitniejszy, Uniwersytetu Jagiellońskiego chluba i ozdoba” [J. Gwiazdomorski, s. 286].

 

Literatura:

J. Gwiazdomorski, Konstrukcja w nauce prawa cywilnego i prawa rzymskiego. Stanisław Wróblewski (1868–1938) [w:] M. Patkaniowski (red.), Studia z dziejów Wydziału Prawa Uniwersytetu             Jagiellońskiego, Kraków 1964, s. 269-286.

K. Kolańczyk, Stanislas Wróblewski, le „Papinien polonais”, et son „Précis de cours de droit romain” [w:] Studi in onore di Edoardo Volterra, t. VI, Milano 1971, s. 329-342.

A. Mączyński, Stanisław Wróblewski [w:] J. Stelmach (red.), W. Uruszczak (red.), Uniwersytet Jagielloński. Złota księga Wydziału Prawa i Administracji, Kraków 2000, s. 255-260.

M. Patkaniowski, Il diritto romano nell’Università Jagellonica di Cracovia dall’Epoca dell’Illuminismo ai tempi nostri [w:] Studi in onore di Edoardo Volterra, t. IV, Milano 1971, s. 81-104.

K. Pol, s.v. Stanisław Wróblewski, Poczet prawników polskich, Warszawa 2000, s. 765-784.

J. Sondel, s.v. Wróblewski Stanisław, Słownik historii i tradycji Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012, s. 1423-1424.

A. Śródka, s.v. Stanisław Wróblewski, Uczeni polscy XIX – XX stulecia, t. IV, Warszawa 1998, s. 538-540.

W. Wołodkiewicz, Stanisław Wróblewski – kodyfikator (1868-1938) [w:] W. Wołodkiewicz, Czy prawo rzymskie przestało istnieć?, Zakamycze 2002, s. 424-440.

P.M. Żukowski, Wróblewski Stanisław Władysław [w:] D. Malec (red.), Profesorowie Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Tom II 1780-2012, Kraków 2014, s. 577-579.

 

opracowała Karolina Wyrwińska

 

 

F. Longchamps de Bérier, Stanisław Wróblewski o znaczeniu wpływu prawa rzymskiego na prawo współczesne [w:] A. Mączyński (red.), Stanisław Wróblewski (1868-1938), Kraków 2012, s. 27-37:

 

 

Spośród wszystkich polskich romanistów najwięcej chyba napisano o Stanisławie Wróblewskim, choć nie doczekał się ani księgi pamiątkowej, ani zbioru pism. Czy napisano wszystko? Dzieła wybitnego uczonego – o ile tylko są jeszcze przedmiotem uwagi – przemawiają do nowych pokoleń na nowy sposób. Sesja w 70 rocznicę śmierci daje okazję refleksji, ale i uporządkowania myśli, powstałych przy takim ponownym odczytaniu. Nie czas już zajmować się biografią – o życiu Stanisława Wróblewskiego dużo więcej się pewnie nie dowiemy. Trudno też gubić się w dociekaniach nad tym, co myślał – ostatni świadkowie dawno nas opuścili. Pozostał natomiast dorobek pisarski, który do biorącego w ręce dawne prace przemawia nie tylko wspaniałym stylem i bogatym językiem. W dobie niekończących się dyskusji nad miejscem romanistyki wśród nauk prawnych oraz prawa rzymskiego w kształceniu prawniczym, warto zastanowić się chwilę, co ogłoszone drukiem prace Stanisława Wróblewskiego mówią o roli prawa rzymskiego i o znaczeniu jego studium.

O tym, że do prawa rzymskiego się nie ograniczał powszechnie wiadomo. Prof. Wojciech M. Bartel pisał, że S. Wróblewski „zwany polskim Justynianem, był obok Fryderyka Zolla gwiazdą pierwszej wielkości polskiej cywilistyki”[1]. Ma to kolosalne znaczenie choćby dlatego, że dziś w wielu krajach prawem rzymskim na uniwersytetach wolno zajmować się już tylko będąc zmuszonym do wykładania również innych materii, zazwyczaj obligatoryjnie z zakresu prawa obowiązującego. S. Wróblewski zaś z chęci i zamiłowania pisał o prawie cywilnym i handlowym, aktywnie uczestniczył w życiu społecznym, pełnił ważne funkcje publiczne. Był więc uniwersyteckim profesorem i prawnikiem-praktykiem. W odrodzonej Polsce lata spędzone nad kodyfikacją justyniańską powiodły go do Komisji Kodyfikacyjnej, gdzie miał szansę zaangażować się nie tylko w analizę istniejących unormowań, lecz i w proces tworzenia prawa. I jego, i wspomnianego wyżej Fryderyka Zolla Młodszego cechowała „umiejętność wykrywania w źródłach rzymskich stałej podniety do stawiania i rozwiązywania problemów z zakresu nowoczesnego prawa prywatnego”[2].

Czas mija, regulacje się zmieniają i nieuchronnie przychodzi pytanie: co pozostaje z dorobku prawnika w 70 lat po jego śmierci? Nie bez osobistego zainteresowania zadają je współcześni przedstawiciele nauk prawnych. Warto je też sprecyzować: co trwałe zostawia po sobie romanista, nawet gdy jego uczniowie nie żyją już od wielu lat? Zygmunt Lisowski zmarł w 1955 roku, a w czerwcu 2008 roku minęła 50 rocznica śmierci Rafała Taubenschlaga. Rok wcześniej upłynęło 25 lat od śmierci Kazimierza Kolańczyka, który uważał się za „duchowego wnuka” S. Wróblewskiego[3]. Co więc ma jeszcze do powiedzenia współczesnym badaczom prawa rzymskiego wybitny prawnik – uczony wcześniejszej epoki? Prawo rzymskie się co prawda od śmierci Stanisława Wróblewskiego nie zmieniło. Zmiany zaszły wszelako w nauce prawa rzymskiego, a przede wszystkim inne jest prawo, które każde pokolenie określa w odniesieniu do siebie jako „współczesne”. Trudno nie brać tedy pod uwagę, że w związku z tym zmieniać się może pozycja studium i nauki prawa rzymskiego. Tu doświadczenie Stanisława Wróblewskiego zdaje się wyjątkowo cenne i zajmujące, ponieważ do największej zmiany, gdy chodzi o pozycję prawa rzymskiego, doszło za jego życia w Niemczech. Wchodził wtedy w życie kodeks cywilny BGB, a nauczanie go na wydziałach prawa zajmowało miejsce wykładu „współczesnego prawa rzymskiego”. Wielki romanista żył więc w czasach przesilenia - ważnego kryzysu i reagował na zmiany. Polemizował w tej mierze ze swym mistrzem Fryderykiem Zollem starszym w artykule „O wykładach prawa rzymskiego”, ogłoszonym w Czasopiśmie Prawniczym i Ekonomicznym właśnie w 1900 roku[4]. Stawiał wciąż aktualne pytanie o sens dydaktyki prawa rzymskiego, które również dziś wielokrotnie sobie zadajemy - może nawet wyraźniej niż poprzednio, choć powszechne i typowe jest zazwyczaj przekonanie, że zawsze to obecny kryzys jest, jeśli nie najtrudniejszy, to przynajmniej najważniejszy, gdyż aktualny. Przesilenie końca pierwszej dekady XXI wieku dotyczy nie tyle tego, co za granicą: w 1900 roku z wielką uwaga przyglądano się z austriackiej perspektywy zmianom w Niemczech, zastanawiając się na skutkami wejścia w życie BGB dla curriculum studiorum wydziałów prawa. Dziś ważniejsze jest, co dzieje się ponad granicami. We współczesnym świecie przesilenie dotyczące prawa – jego studium i dydaktyki – wiąże się z procesami europeizacji, globalizacji i ze zjawiskiem dekodyfikacji.

Wbrew temu, czym obrosła w przekazie tradycji postać polskiego Papiniana[5], Stanisław Wróblewski to nie legenda[6], jak nie jest legendą prawo rzymskie. Toteż warto wracać do dorobku wybitnego romanisty, jak warto zajmować się prawem rzymskim: nie tylko jako historią i nie tylko jako elementem tożsamości. W przypadku prawa rzymskiego chodzi o tożsamość prawną. W postaci Stanisława Wróblewskiego, prezesa Polskiej Akademii Umiejętności, to kwestia tożsamości naukowej, polskiej, romanistycznej. Zresztą prawdziwa wielkość to ta, która wytrzymuje próbę czasu, zawierając w sobie przynajmniej pod jakimś względem odbicie doskonałości, czyli nieprzemijającego. Pozostając oczywiście świadectwem epoki, jest przede wszystkim inspiracją.

O historii zawsze mówimy z własnej perspektywy. Fakty miały miejsce. Gdy je wspominamy, układamy w historię zawsze dokonując interpretacji. Dane są nam przecież nigdy niezależnie od własnego sposobu postrzegania i przekonań oraz własnych czasów. Twierdzić inaczej byłoby łudzić siebie, a zwodzić innych. Stąd w pytaniu o „znaczenie wpływu prawa rzymskiego na prawo współczesne” nie chodzi o przedstawienie całej historii np. recepcji; nie chodzi nawet o wprowadzenie w czasy wielkiego polskiego profesora: jako się rzekło – przełomowe w tym względzie. O znaczeniu, czy wpływie prawa rzymskiego na współczesne pytamy, mając na myśli współczesne nam, a więc i o prawo rzymskie dziś. Stanisław Wróblewski, który był tak zaangażowany w swoją współczesność, może nam tu więcej powiedzieć, niż jakikolwiek inny polski romanista. To przecież nie była tylko kwestia roli samego prawa rzymskiego i zmian prawa w związku z BGB w roku 1900…

Dla wybitnego uczonego świat nie był podzielony wedle uniwersyteckich katedr, choć dobrze wiedział, kiedy prawo rzymskie stanowi wprowadzenie do wykładu współczesnego prawa – i to bez mylenia tego, co rzymskie z tym, co współczesne. Zdawał sobie również doskonale sprawę, kiedy opisuje ono świat starożytny. W końcu to on zachęcił swego ucznia R. Taubenschlaga do zajęcia się naukowo papirologią. Z kolei jego uczeń Henryk Kupiszewski wrócił od papirologii do prawa rzymskiego, kierując się ku filozofii prawa.

W interpretacji prawa rzymskiego spór zarysował się ostatnio w zderzeniu aplikatywnej metody dogmatycznej z kontemplatywną metodą historyczną. I właśnie w tym kontekście warto znów zajrzeć do pism S. Wróblewskiego. Zajmował się austriackim kodeksem cywilnym ABGB w czasach, gdy ten akt prawny był już ugruntowany w stosowaniu i przeszedł solidną reformę, jaka nadała mu współczesny naonczas sens. Cenne zdaje się tedy, że prace polskiego uczonego nie wdawały się bezpośrednio w kontrowersje wynikające z niemiecko-francuskiej konkurencji oraz naukowego konfliktu romanistów i germanistów. Uczony biegły był oczywiście w historii, tradycji i w studiach nad prawem pozytywnym. Dla celów prawno-porównawczych wykorzystują one także doświadczenie historii – w szczególności doświadczenie prawa rzymskiego. Widział wyraźnie zakres aplikacji dogmatycznej, choć chętnie badał i rozważał naukę płynącą z historii. Lektura komentarza do ABGB pokazuje, jak wprawnie wszystko łączył – jednego się nie wstydził, a drugiego nie zaniedbywał.

Z zakończenia wspomnianego artykułu „O wykładach prawa rzymskiego” warto przytoczyć słowa: „Pantomima, jaką civis Romanus musiał odgrywać przy legisactio sacramento, właściwości emancypacji i.t.p. do zbogacenia wiedzy prawniczej, którą uczeń powinien zyskać na uniwersytecie, przyczyniają się w równie wysokim stopniu, jak n.p. sposób noszenia togi w Rzymie; sztuka zaś »wykrywania« interpolacyi nie znajdzie w nowych ustawach materiału. Wykładano o tem w Niemczech sub colore przygotowania do poznania prawa obowiązującego, w Austryi nawet bez tego pozoru”[7]. Referując poglądy S. Wróblewskiego na temat kształcenia prawniczego, prof. Janusz Sondel przytoczył przed 20 laty pierwszą część zacytowanego fragmentu jako uzupełnienie dla informacji, że uczony z całą energią występował przeciw ściśle historycznym wykładom. Opatrzył też ten fragment krytycznym komentarzem, który trochę dziwi: „użył tu nieco demagogicznego argumentu”[8]. Dziś trudno podobną ocenę przyjmować bezkrytycznie. Wydaje się wręcz rażąca i niesprawiedliwa, co nie znaczy, że za taką musiała uchodzić 20 lat temu, gdy ją poczyniono. W uzasadnieniu dla swej opinii J. Sondel stwierdził wtedy, że uwaga S. Wróblewskiego wyraża „oczywiście mocno dyskusyjny pogląd, od którego zdecydowanie odcina się większość współczesnych cywilistów”[9]. Jeden z nich miał temu dać następujący wyraz: „można być prawnikiem, nie mając za sobą odpowiednio rozbudowanych studiów historycznych. Tylko nie można być wtedy dobrym prawnikiem”[10]. Cytat ten wydaje się wszelako wysoce nietrafiony, choć można się domyślać, że w przywoływaniu go o co innego chodziło. We własnym odczytaniu dzieła S. Wróblewskiego, J. Sondel zdążał do konkluzji na czasie: studium prawa rzymskiego jest wciąż ważne - nie kwestionował tego S. Wróblewski, skoro dyskutował nad tym, co powinno stanowić przedmiot tego studium.

W ocenie „pantomimy” procesu legisakcyjnego S. Wróblewski zgadzał się w pełni Cyceronem, który broniąc Mureny miał m.in. powiedzieć: „Tok rozprawy mógł doskonale wyglądać następująco: «Grunt sabiński należy do mnie, więc jest mój». Potem zapadałby wyrok sądu. Nie życzyli sobie tego prawnicy. «Grunt – stwierdza prawnik – który leży w ziemi noszącej nazwę sabińskiej». Dość dużo gadaniny. Dobrze. Co dalej? «Stwierdzam, że na podstawie prawa Kwirytów należy on do mnie». Co dalej? «Wobec tego wzywam cię tam, abyśmy zgodnie z przepisem prawa dotknęli go ręką». Pozwany nie wiedział co odpowiedzieć tak gadatliwemu pieniaczowi. W tym momencie prawnik, jak fletnista, przechodzi rzymskim zwyczajem na drugą stronę mówiąc: «Odwołuję cię stamtąd, dokąd ty mnie wezwałeś dla dotknięcia ręką zgodnie z przepisem prawa». Także dla pretora, żeby nie uważał się za nietykalnego i nie orzekał niczego na własną rękę, ułożono formułę pod każdym względem niedorzeczną, szczególnie jednak wskutek zdania: «Obu obecnym tu stronom wskazuje drogę. Idźcie!» W pobliżu stał ów mądry prawnik, który miał prowadzić tą drogą. «Wracajcie!» – mówił pretor. I strony wracały z tym samym przewodnikiem. Myślę, że już naszych brodatych przodków śmieszył zwyczaj nakazujący ludziom, którzy dopiero co zatrzymali się w jakimś miejscu, wracać natychmiast tam, skąd wyruszyli. […]”[11]. Obaj z Cyceronem mieli cięty język, pełen dowcipu i ironii, świetny retorycznie. I chyba jednak bez demagogii. Zgadzał się z tym prof. Jan Gwiazdomorski, który wprowadzając do przytoczonego przez siebie cytatu o „pantomimie” – dokładnie taki sam fragment, jak u J. Sondla, a więc do słów: „noszenia togi w Rzymie” – skomentował: „ze zwykłym sobie nieco złośliwym humorem”. I dalej, podsumowując swój zarys sylwetki S. Wróblewskiego: „był dowcipny, złośliwy, ale złośliwością życzliwą”[12], co najlepiej widać w uwagach, jakich nie szczędził tak bardzo drogiemu uczniowi R. Taubenschlagowi.

Wyjątkowo ważne również i dziś wydaje się pytanie: co powinno należeć do materii studium prawa rzymskiego? To w czym dzieło starożytnych jurystów wpłynęło na obowiązujące rozwiązania? Czy tylko to? Gdy więc pytamy o zdanie S. Wróblewskiego na temat znaczenia wpływu prawa rzymskiego na prawo współczesne, nie mamy wątpliwości, że obie dziedziny świetnie znał. Zwracał uwagę nie tylko na to, co z Rzymu we współczesnym prawie zostało, lecz i traktował prawo rzymskie jako punkt odniesienia dla badań prawno-porównawczych. Zajmował się również tym, jak w przyszłości wyglądał będzie, a jak wyglądać powinna nauka prawa rzymskiego i nauczanie go na uniwersytetach. W tym miejscu wypada poczynić dwie uwagi wstępne. Po pierwsze całe życie S. Wróblewskiego i jego pisma – nie wyłączając prac z prawa rzymskiego – zdają się wyrażać podstawową prawdę: nie można się kompetentnie zajmować prawem rzymskim, jeśli nie jest się dobrym prawnikiem. Brak nie tylko przygotowania, formacji prawniczej, ale i brak zorientowania we współczesnym prawie jest błędem podstawowym. Oznacza, że z prawa rzymskiego niczego się człowiek nie nauczył. Dwie książki, jakie z dziedziny prawa rzymskiego skreślił, to badania w ścisłym związku z najszerzej i najgoręcej dyskutowanymi w epoce kwestiami nauki prawa w ogóle: problemy kolizyjne i ulubiony chyba temat wieku XIX – posiadanie. Tu zresztą sam tytuł jest znaczący. S. Wróblewski zajmuje się nim „na tle prawa rzymskiego”[13]. Prawda, że uczony, jak Arystotelesa Albert Wielki Tomaszowi z Akwinu, wskazał jako przedmiot studiów papirologię swemu uczniowi R. Taubenschlagowi[14], która jak ładnie ujął to J. Sondel: „później stała się terenem jego największych sukcesów”[15]. Trzeba być jednak prawnikiem, aby się zajmować historią prawa, nie zaś traktować ją jako bezpieczne miejsce dla czysto historycznych lub archeologicznych studiów. A założony przez R. Taubenschlaga „Journal of Juristic Papirology” od dawna nie publikuje prawniczych artykułów. Z prawem związków nie utrzymuje poza formalnymi. I tu druga uwaga, która wiąże się z myślą S. Wróblewskiego: „…tkwiące jeszcze na wykładach prawa rzymskiego piętno historyczne jak najprędzej powinno z nich być usunięte. Nie dotykam przez to bynajmniej czystej nauki. Sam jestem romanistą, pracuję obecnie nad szeregiem kwestyi procesu cywilnego rzymskiego, i uznaję w zupełności równouprawnienie kierunku historycznego w nauce”. Pisał to parę linijek przed uwagą o „pantomimie”, a naukę prawa rzymskiego bardzo cenił i wszystko, czego prawo rzymskie uczy. Po pierwsze więc sięgania do źródeł, to znaczy pracy zawsze na źródłach, a nie tylko na opracowaniach, oraz rzetelnego sprawdzania pochodzenia – weryfikacji tez i ich oparcia na świadectwach źródłowych. W artykule pt. „Usucapio pro herede” rzucił en passat typową dla romanisty uwagę: „…na szereg pytań nie dała nauka dotąd ostatecznej odpowiedzi, bo nie mogła dać jej wobec stanu źródeł, które nie pozwalają wyjść poza hipotezy…”[16]. R. Taubenschlagowi w 1908 roku uszczypliwym, ale eleganckim językiem wytykał, że najsłabszą stronę jego prac „stanowi mały stopień niedowierzania autora wobec samego siebie”[17]. Zarzucał mu „skłonność do tworzenia i przeprowadzania zamkniętych w sobie konstrukcji bez dokładnego rozważenia słabych ich stron, bez naprawdę obiektywnej ich oceny”[18]. Gdy studiuje się przekaz papirusów – bardzo przecież wycinkowy i przypadkowo dobrany, gdyż na podstawie tego, co los oszczędził w piaskach Egiptu, „przy odpowiedniej zręczności dyalektycznej można tam dać co do każdej niemal istytucyi konstrukcyę bynajmniej nie pozbawioną prawdopodobieństwa i dającą się w danej chwili bez wielkiego wysiłku pogodzić z tekstami; stałą wartość dla nauki ma jednak dopiero to, co pozostanie po gruntownem przemyśleniu szeregu takich »możliwych« konstrukcyi i po odpowiedniem narośnięciu materiału źródłowego. Rozumiem dobrze, że trudno – w tej dziedzinie badań historycznych – czekać, aż się ukażą wszystkie materiały; to też pytanie, czy pewna kwestya na podstawie znanego w pewnej chwili materyału źródłowego nadaje się do naukowego opracowania, jest przedewszystkiem sprawą indywidualną”[19].

Zarzucał R. Taubenschlagowi tworzenie konstrukcji, przywiązanie do własnych pomysłów interpretacyjnych, lecz głównie to, że „bardzo często jednak nie stara się dotrzeć do prawdy: poprzestaje na »możliwości«”[20]. Najlepszym będzie więc, zdaniem S. Wróblewskiego, albo przedwcześnie nie ogłaszać swych zapatrywań, albo szczegółowo zakreślić pola tego, co niepewne, otwarte, wątpliwe, wskazując różne drogi interpretacji przekazu zachowanych do naszych czasów starożytnych źródeł. Konkretny przykład daje tu uwaga znów z artykułu „Usucapio pro herede”: „można wprawdzie lekko traktować Gajusa jako historyka prawa, ale nie wolno wątpić, że dane przez niego tłumaczenie »historyczne« instytucji, którą zna bezpośrednio, jest zgodne i z jej istotnemi cechami i z rolą, jaką odgrywa w życiu”[21]. Widzi więc w rzymskim juryście i prawnika, i historyka, którego rozważania, będące dla nas źródłem wiedzy o prawie rzymskim i jego instytucjach, a także prawnicza interpretacja, powinna być traktowana jako wiarygodna dla czasów, w których żył. Co do epoki wcześniejszej – wiele zależy od przekonania na temat wiarygodności ukazywanej przez Gaiusa perspektywy historycznej. Podsumowując trzeba zauważyć, że S. Wróblewski domaga się ostrożności, uczy pokory wobec studiowanej materii i rzetelności w stawianiu hipotez badawczych. Oczekuje czytelnego pozostawiania jako hipotezy tego, co ze źródeł w pełni wydobyć się nie da.

Powracając już bezpośrednio do zasadniczego pytania o znaczenie – w oczach S. Wróblewskiego - wpływu prawa rzymskiego na współczesne, trzeba zauważyć, iż zastanawiał się on, ile w tym ostatnim z Rzymu zostało. Nie tak bardzo podkreślał wagę tego, co przejęto, gdyż szczególnie doceniał dorobek dziewiętnastowiecznej nauki prawa prywatnego i wszystko to, co na spuściźnie prawa rzymskiego zbudowano. Stąd planował, że jego podręcznik: „dać ma początkującym obraz historyi tegoż prawa i tą drogą wprowadzić ich w świat pojęć prawnych, które nowoczesna nauka prawa prywatnego przez zbiór Justyniański z Rzymu wzięła”[22]. Zwracał uwagę, że w dziełach szkoły historycznej „występują natomiast wybitnie dwie zupełnie […] odrębne części składowe: dogmatyczna i konstrukcyjna”[23]. Pierwsza to po prostu przedstawienie pozytywnych przepisów współczesnych mu instytucji. „Druga wytwarza i zestawia w system zasadnicze pojęcia prawa prywatnego i przez to właśnie stanowi w moich oczach – pisze S. Wróblewski – najcenniejszy składnik literatury pandektów, który jej nadaje prawdziwą i niespożytą wartość”[24]. Pisał o tym wszystkim w kontekście dyskusji nad nauczaniem prawa rzymskiego, gdyż różnił się poglądach z F. Zollem Starszym. Asumpt do dyskusji dało, jak już nadmieniano, wejście w życie BGB i rozważania w Niemczech co do nauczania tzw. współczesnego prawa rzymskiego. Odnosił się do nich F. Zoll bardzo poważnie, podczas gdy S. Wróblewski wiele ironizował – w Austrii przecież od dawna kodeks zastępował wykład pandektów. Uczono ich wszelako wytrwale i „na niemiecką modłę”[25]. „Przyjęty dotychczas w Niemczech (i Austryi) sposób nauki prawa rzymskiego na uniwersytetach miał na celu doprowadzić ucznia do dokładnego poznania prawa rzymskiego obowiązującego w Niemczech, czyli t. zw. dzisiejszego prawa rzymskiego. To prawo było wytworem recepcyi prawa rzymskiego i kilkuwiekowego rozwoju recypowanego prawa na niemieckim gruncie; główną jego częścią składową były zasady prawne zawarte w kompilacyi Justyniańskiej, które jednak przy recepcyi i po recepcyi doznały w niejednym szczególe zmian. Według aksjomatu uświęconego przez szkołę historyczną prawa tego nie można było należycie zrozumieć bez zapoznania się z jego rozwojem historycznym. Dla przygotowania więc wykładano w t. zw. instytucyach główne zasady t. zw. czystego prawa rzymskiego, przedewszystkiem prawa klasycznego, a równocześnie znów w myśl tego samego aksjomatu przedstawiano historyę prawa rzymskiego w państwie rzymskim i w związku z nią rozwój historyczny rzymskiego procesu cywilnego. […] Ukształtowana w ten sposób nauka prawa rzymskiego przedstawiała się w Niemczech na pozór jako logiczna całość; w Austryi zaś, gdzie wobec wyłącznej mocy obowiązującego kodeksu cywilnego uzasadnienie logiczne nie dopisywało, przykład Niemiec, jak w tylu innych przypadkach, zastąpił logikę”[26]. Gdyby bowiem na poważnie i konsekwentnie brać postulat historycznego wprowadzenia do obwiązującego w Austrii kodeksu, „dla zrozumienia prawa prywatnego austyackiego konieczne jest zapoznanie się z szkołą prawa natury”[27]. W Niemczech S. Wróblewski opowiadał się za utrzymaniem w tej roli wykładu dzisiejszego prawa rzymskiego, ale był sceptyczny co do siły oddziaływania tego postulatu. Słusznie obawiał się, że wykład osiągnięć XIX wieku zostanie wchłonięty przez wykład BGB: nie wątpił, iż zniknie tam zupełnie, gdyż będzie się wówczas analizować jedynie obowiązujące przepisy. Nie widział natomiast sensu zajmowania się dogmatyką czystego prawa rzymskiego. W związku z tymi tezami nasuwają się dwie refleksje. Po pierwsze czystość prawa rzymskiego, np. ogłaszanego jako klasyczne, a więc takiego, którego studiowanie i konstrukcje nas interesują –może okazać się iluzją. Prawo rzymskie jest nam przecież dane w tradycji. Zawsze też mówiąc o nim, będzie się mówiło z pozycji i perspektywy współczesnego badacza. Być może będzie przekonany, że mówi wyłącznie o starożytności, co mu jednak nie gwarantuje „odporności” na współczesność. Po drugie, stwierdzenie „prawo rzymskie przestało istnieć”[28], formułowane dziś jako pytanie: „czy prawo rzymskie przestało istnieć?”[29], S. Wróblewski musiałby uznać za źle postawione. Prawo rzymskie jest we współczesnym przez myśl, tradycję, dorobek ducha, konstrukcje, toteż ani przestało, ani nie przestało istnieć. S. Wróblewski uczył studentów tego, co z prawa rzymskiego rozwinięto i co na dorobku myśli Rzymian zbudowano. W swoich nieromanistycznych pracach korzystał pełnymi garściami ze zbudowanego na tradycji prawa rzymskiego dorobku pandektystyki.

Do „czystego” prawa rzymskiego S. Wróblewski zaglądał chętnie dla celów prawno-porównawczych – widać to zwłaszcza w komentarzu do austriackiego kodeksu cywilnego ABGB[30]. W przedmowie do swego podręcznika pisał, że zamierza przedstawić „rozwój prawa prywatnego w państwie rzymskiem aż do czasu, kiedy prawo to w zbiorze Justyniana uzyskało tę formę, w jakiej wywarło bardzo silny wpływ na tworzenie się praw dzisiaj obowiązujących; z tem przedstawieniem łączy się podkreślenie istotnych różnic od stanu prawnego dni dzisiejszych i zaznaczenie pierwiastków, z których te różnice wynikły. W ten sposób pojęta nauka prawa rzymskiego daje zarazem podstawę do krytycznej oceny praw obowiązujących”[31]. W tym zaś, że „prawo rzymskie straciło przedewszystkiem praktyczne znaczenie”[32], widział S. Wróblewski jego zalety, gdy chodzi o dawany przez prawo Kwirytów kontekst prawno-porównawczy: „Przez to odpada niebezpieczeństwo, grożące każdej teoryi opartej na gruncie prawa obowiązującego, w której pod wpływem znaczenia praktycznego normy pozytywnej zbyt łatwo przecenić jej doniosłość i zapomnieć o tem, że to tylko jedna z wielu możliwości. Oprócz tego trudno nie już znaleźć, ale choćby wyobrazić sobie takie skarby kazuistyki, jakie mamy w źródłach prawa rzymskiego; a przykłady praktyczne zawsze będą sprawdzianem konstrukcyi. Przyznać tylko trzeba, że poza tą rolą miernika wartości źródła zejść muszą na plan dalszy, a tem większe znaczenie mieć będą zasady praw obecnie obowiązujących, których uwzględnienie przy tak pojętej teoryi jest niezbędne. Określenie stosunku tych praw do ogólnej konstrukcyi wspólnego im pojęcia stanie obok przedstawienia prawa rzymskiego w jednym z niem rzędzie wśród szeregu pozytywnych możliwości i odmian”[33]. W prawie rzymskim cenił więc kazuistykę, którą dziś zamieniono na studiowanie orzecznictwa. To pewnie nieuchronne, choć przychodzą wątpliwości, czy studiowanie go akurat uczy kunsztu prawniczego. Sam mechanizm gdzieniegdzie pozostał, bo jeśli przykłady są dobre, uzasadnionym wydaje się nadal je powoływać, jak czyni się to np. w rozważaniach z zakresu filozofii prawa. W prawie rzymskim cenił też S. Wróblewski odmienne zapatrywania jurystów[34]ius controversum. Dziś w prawie kontynentalnym, które wyrosło z rzymskiej tradycji, nie debatuje się już nad prawnymi unormowaniami tak, jak wtedy. Nawet Anglosasi dyskutują tylko w ramach linii orzecznictwa. Juryści rzymscy zaś są ciekawi właśnie jako zbiorowy ustawodawca[35]. Dla współczesnego człowieka może to być trudne do zrozumienia, bo zamiast rozkazywać, debatowali, a tworzone przez nich tą drogą normy miały charakter perswazyjny, przypominający współczesne soft law.

Dobrze w to wszystko wprowadzić dzisiejszych prawników. Kiedy, jeśli nie jako adeptów - podczas uniwersyteckich studiów prawniczych? I stąd pytanie S. Wróblewskiego o nauczanie prawa rzymskiego. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na zdania bezpośrednio poprzedzające kontrowersyjną wzmiankę o „pantomimie”: „Co innego jednak czysta nauka, co innego nauka prawa na uniwersytecie, która ma przedewszystkiem cel praktyczny, przy której zatem wykłady obowiązkowe muszą być uregulowane odpowiednio do tego celu. Nie wierzę, aby wykłady ściśle historyczne, w szczególności historya prawa prywatnego rzymskiego i procesu cywilnego, przyczyniały się w jakimkolwiek punkcie do zawodowego prawniczego wykształcenia. Sądzę przeciwnie, iż obarczają one ucznia całym szeregiem wiadomości zupełnie niepotrzebnych, które ulatniają się po egzaminie z głowy, a nigdy jej nie powinny były zapełniać”[36]. W wykładzie prawa rzymskiego widział sens, gdy się go wiązało z materią, która w aktualnym curriculum studiorum stanowi przedmiot wykładu logiki i prawoznawstwa. Szukanie wzajemnych odniesień między tymi dziedzinami uniwersyteckiej dydaktyki nie przestaje być racjonalnym postulatem opartym o kryterium użyteczności.

Pytanie o praktyczność wykładu prawa rzymskiego pozostaje aktualne i w każdym pokoleniu dobrze jest odpowiedź na nie weryfikować. Dziś jesteśmy jeszcze dość silni etatami na wyższych uczelniach. O sile przedmiotu świadczy podejmowana tematyka badawcza, np. z zakresu rzymskiego prawa karnego. W Europie już tak nie jest, bo w krzyżowym ogniu pytań o użyteczność, czas i pieniądze, przedstawiane projekty – przynajmniej w dziedzinie prawa – mają niewielkie szanse, jeśli dotyczą samej tylko historii. Stale żywo dyskutuje się tedy co badać. Prawda, że poszukiwania naukowe prowadzi się zawsze wielokierunkowo, czasem bez konkretnych oczekiwań, z badawczej ciekawości. Kierunki ich i metody powinny jednak przynajmniej inspirować się postulatami chwili oraz prognozami, których przecież nie brakuje, a za których przygotowywanie jesteśmy odpowiedzialni.

 

Wielkość zawsze stanowi wyzwanie. Pozostają nim szerokie horyzonty Stanisława Wróblewskiego – nie tylko romanisty. Czasem o wielkości chce się zapomnieć, aby własnej małości nie przeżywać zbyt boleśnie. Lekiem jest do tej wielkości się przyłączyć: stać się jej uczniem.

 

 

 



[1]  W. M. Bartel, Udział przedstawicieli środowisk akademickich w pracach Komisji Kodyfikacyjnej RP (1919-1939), „Krakowskie studia prawnicze”, t. 23, 1990, s. 182. Porównanie z Justynianem wydaje się nie tyle przesadą, co pomyłką, bowiem S. Wróblewskiego nazywano raczej polskim Papinianem, por. niżej przyp. 3.

[2]  J. Gwiazdomorski, Szkoła teleologiczna. Fryderyk Zoll Młodszy (1865-1948), [w:] Studia z dziejów Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, red. M. Patkaniowski, Kraków 1964, s. 288.

[3]  K. Kolańczyk, Stanislas Wróblewski, le «Papinien polonais», et son «Précis de cours de droit romain», [w:] Studi E. Volterra, t. 6, Milano 1971, s. 342 przyp. 48.

[4]  S. Wróblewski, O wykładach prawa rzymskiego, „Czasopismo prawnicze i ekonomiczne”, t. 1, 1900, z. 1-2, s. 433-443.

[5]  R. Taubenschlag – W. Kozubski, Wstęp, [w:] R. Sohm, Instytucje, historja i system rzymskiego prawa prywatnego, przeł. R. Taubenschlag – W. Kozubski, Kraków 1925, s. [v]; K. Kolańczyk, Stanislas Wróblewski…, s. 329-342.

[6]  W. Wołodkiewicz, Stanisław Wróblewski – kodyfikator, „Krakowskie studia prawnicze”, t. 23, 1990, s. 148.

[7]  S. Wróblewski, O wykładach prawa rzymskiego…, s. 443.

[8]  J. Sondel, Stanisław Wróblewski jako romanista (1868-1938), „Krakowskie studia prawnicze”, t. 23, 1990, s. 171.

[9]  Tamże.

[10]  W. Czachórski, [w:] Ankieta na temat miejsca dyscyplin historyczno prawnych wśród nauk historycznych i prawnych, „Czasopismo Prawno-Historyczne”, t. 21, 1969, z. 2, s. 172.

[11]  Cic. Mur. 26. Przekład Julia Mrukówna [w:] M.T. Cyceron, Mowy, przeł. i oprac. S. Kołodziejczyk – J. Mrukówna – D. Turkowska, wyd. 2, Kęty 2003, s. 88-89.

[12]  J. Gwiazdomorski, Konstrukcja w nauce prawa cywilnego i prawa rzymskiego. Stanisław Wróblewski (1868-1938), [w:] Studia z dziejów…, s. 272, 286.

[13]  S. Wróblewski, Posiadanie na tle prawa rzymskiego, Kraków 1899.

[14]  W. Osuchowski, Prawo rzymskie na tle prawa antycznego. Rafał Taubenschlag (1891-1958), [w:] Studia z dziejów..., s. 298-300.

[15]  J. Sondel, Stanisław Wróblewski…, s. 172.

[16]  S. Wróblewski, Usucapio pro herdede, „Czasopismo prawnicze i ekonomiczne”, t. 21, 1923, z. 1-6, s. 213.

[17]  S. Wróblewski, [Historya prawa rzymskiego], „Czasopismo prawnicze i ekonomiczne”, t. 9, 1908, s. 476.

[18]  Tamże, s. 486.

[19]  Tamże.

[20]  Tamże.

[21]  S. Wróblewski, Usucapio pro herede…, s. 221.

[22]  S. Wróblewski, Zarys wykładu prawa rzymskiego, Kraków 1916, Przedmowa.

[23]  S. Wróblewski, O wykładach prawa rzymskiego…, s. 436.

[24]  Tamże.

[25]  S. Wróblewski, O wykładach prawa rzymskiego…, s. 433.

[26]  Tamże, s. 434.

[27]  Tamże, s. 438.

[28]  Por. J. Sondel, O współczesnych wartościach prawa rzymskiego, „Przegląd Humanistyczny”, t. 8, 1976, s. 85-93; M. Kuryłowicz, Symbol prawa ludzkiego. Szkice o prawie rzymskim w utworach Louisa Aragona i Mieczysława Jastruna, Lublin 2008.

[29]  W. Wołodkiewicz, Czy prawo rzymskie przestało istnieć?, Kraków 2003.

[30]  Por. np. S. Wróblewski, Komentarz do §§ 531-824 austryackiego kodeksu cywilnego (prawo spadkowe), Kraków 1904, s. 17, 61, 74.

[31]  S. Wróblewski, Zarys wykładu…, s. 2.

[32]  S. Wróblewski, Posiadanie…, s. 11.

[33]  Tamże.

[34]  S. Wróblewski, O wykładach prawa rzymskiego…, s. 442.

[35]  T. Giaro, Wykładnia bez kodeksu. Uwagi historyczne o normatywności interpretacji prawniczej, [w:] Teoria i praktyka wykładni prawa. Materiały konferencji naukowej Wydziału prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego 27.02.2004, red. P. Winczorek, Warszawa 2005, s. 18.

[36]  Tamże, s. 442-443.

 

Ten znakomity prawnik, jeden z najwybitniejszych romanistów polskich, późniejszy dziekan Wydziału Prawa oraz rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, urodził się 2 grudnia 1834 roku w Dolnej Wsi pod Myślenicami. Po uzyskaniu matury w roku 1852 rozpoczął studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zaledwie sześć lat później uzyskał doktorat na podstawie rozprawy pt. Ueber das materielle Strafrecht der Katholischen Kirche, napisanej pod kierunkiem Karola Bernarda Hieronima Esmarcha. Wówczas jeszcze pracował w Prokuratorii Skarbu w Krakowie.

Niedługo po uzyskaniu stopnia doktora nauk prawnych, stanął Fryderyk Zoll przed możliwością objęcia kierownictwa Katedry Prawa Rzymskiego swojej Almae Matris. W związku z ogłoszeniem przez cesarza Franciszka Józefa dyplomu październikowego w 1860 roku, w Uniwersytecie Jagiellońskim dążono do przywrócenia wykładów w języku polskim. W tamtym czasie funkcję kierownika Katedry Prawa Rzymskiego na Wydziale Prawa pełnił pochodzący z Pragi romanista Gustaw Demelius. Dr Fryderyk Zoll uzyskawszy najpierw w 1862 roku habilitację na podstawie rozprawy pt. O skardze negatoryjnej w prawie rzymskim, objął w 1863 roku, w następstwie prof. G. Demeliusa kierownictwo Katedry Prawa Rzymskiego i sprawował je nieprzerwanie przez następne czterdzieści cztery lata. W tymże 1863 roku został Fryderyk Zoll starszy profesorem nadzwyczajnym, a dwa lata później profesorem zwyczajnym prawa rzymskiego.

Od 1864 roku był członkiem Towarzystwa Naukowego Krakowskiego, przekształconego w 1872 roku w Akademię Umiejętności. Był najpierw jej członkiem czynnym, a następnie (od 1878 roku) przewodniczącym komisji prawniczej. W roku 1887 został przewodniczącym Wydziału Historyczno-Filologicznego, zaś od roku 1890 aż do śmierci w roku 1917 pełnił funkcję wiceprezesa Akademii Umiejętności.

Zasiadał jako rektor UJ w Sejmie Krajowym, zaś w roku 1883 uzyskał mandat poselski do Sejmu Galicyjskiego z powiatu wadowickiego. Funkcję tę pełnił aż do roku 1902. W tym czasie zaangażował się w obronie interesów polskich w spór z Węgrami o Morskie Oko (Spór Galicji i Węgier o Morskie Oko, 1884).

Profesor Fryderyk Zoll starszy aż pięciokrotnie pełnił funkcję dziekana Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, a dwukrotnie piastował godność rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pełnił także funkcję kuratora Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ – w latach 1863-1876.

Od cesarza Franciszka Józefa otrzymał tytuł urzędującego radcy dworu oraz uzyskał dożywotnie członkostwo Izby Panów austriackiej Rady Państwa. Następnie został przez cesarza nobilitowany do stanu szlacheckiego w 1906 roku.

Profesor Fryderyk Zoll starszy zmarł 1 kwietnia 1917 roku.

 

Wacław Osuchowski, przedstawiając sylwetkę prof. Fryderyka Zolla wskazał, że jego działalność naukowa podążała w trzech kierunkach. Pierwszym było zapoznanie polskiej nauki z osiągnięciami romanistyki światowej. Działając na tej niwie prof. F. Zoll opublikował liczne recenzje prac naukowych poświęconych prawu rzymskiemu. Ogłaszał je w czasopismach polskich (z których najważniejsze to Czasopismo Prawnicze i Ekonomiczne oraz Przegląd Prawa i Administracji) i zagranicznych (w szczególności w Zeitschrift für das Privat und öffentliche Recht der Gegenwart oraz w Kritische Vierteljahresschrift für Gestetzgebung und Rechtswissenschaft). Imponującą liczbę recenzji autorstwa prof. F. Zolla, publikowanych nieprzerwanie przez czterdzieści lat przedstawił Wacław Osuchowski: „dzięki tej mozolnej, a jakże dla nauki polskiej cennej pracy udostępnił Zoll polskim prawnikom zapoznanie się z najwybitniejszymi pozycjami polskiej i obcej literatury romanistycznej” [W. Osuchowski, s. 261]

Kolejnym kierunkiem działalności naukowej prof. F. Zolla były badania źródłoznawcze. Jego zainteresowania w tym zakresie zaowocowały opublikowaniem rozpraw: O składzie senatu rzymskiego na zasadzie ustawy Ovinia (1885) oraz O krytycznych badaniach tekstu zbiorów justyniańskich (1892), a następnie dwuczęściowej Historii prawodawstwa rzymskiego (w latach 1902 i 1906).

Zainteresowania naukowe prof. F. Zolla objęły również rzymskie prawo zobowiązań. Wskazać należy przede wszystkim pracę O pojęciu zobowiązania z szczególnym uwzględnieniem nowej teorii Brinza (1874). Analizował tu w świetle nowych poglądów romanistyki włoskiej i niemieckiej pojęcie rzymskiej obligatio oraz przedstawił własną koncepcję podmiotu i przedmiotu zobowiązania. Ważny wydaje się przyczynek do wyjaśnienia C. 8,53,34,4, w którym podjął prof. F. Zoll zagadnienie ustawodawczych wymogów darowizny, gdy jej przedmiotem była renta ustanowiona na rzecz obdarowanego. Zainteresowania prof. F. Zolla obejmowały rzymskie prawo spadkowe (O podstawie rzymskiego prawa spadkowego w porównaniu z dzisiejszymi prawodawstwami, 1889), a przede wszystkim prawo rzeczowe. Poświecił mu wspomnianą już rozprawę habilitacyjną, a także kilka innych prac: O prawie na rzeczy własnej »ius in re propria« ze stanowiska prawa rzymskiego (1881), Kilka uwag o błędzie właściciela ze względu na swoją własność ze stanowiska prawa rzymskiego (1882) oraz O służebnościach osobistych w prawie rzymskim i w nowszych ustawodawstwach (1911).

Najwybitniejszym dziełem prof. F. Zolla starszego są bez wątpienia jego Pandekta, czyli nauka rzymskiego prawa prywatnego. Obejmowały początkowo trzy tomy, które ukazywały się sukcesywnie począwszy od 1888 roku przez następnych dwadzieścia lat. Obejmujący część ogólną tom pierwszy doczekał się drugiego wydania w 1906 roku. Prawo rzeczowe zostało opracowane w drugim tomie Pandektów, który ukazał się najpierw w 1888 roku, a następnie w 1913 roku. Tom trzeci obejmujący prawo zobowiązań ogłoszono drukiem po raz pierwszy w roku 1910. Opracowanie rzymskiego prawa rodzinnego i spadkowego nie doczekało się publikacji za życia prof. F. Zolla starszego. Pozostawił je w rękopisie, który został udostępniony przez rodzinę romanisty profesorowi Zygmuntowi Lisowskiemu. Kompletne wydanie Pandektów ukazało się w 1920 roku, przy czym do tomu pierwszego została włączona skrócona wersja Historii prawodawstwa rzymskiego.

Profesor F. Zoll przywiązywał wielką wagę do działalności dydaktycznej. Uważał, że nauczanie prawa rzymskiego łączone z zapoznawaniem studentów z egzegezą źródeł stanowi podstawowy element wykształcenia prawniczego. Swoje poglądy w zakresie nauczania prawa rzymskiego wyrażał kilkakrotnie. Najpierw w pracy O wykładach prawa rzymskiego i obowiązującego prawa cywilnego w Uniwersytetach austriackich (1873), następnie w rozprawie O nauce prawa rzymskiego w naszych uniwersytetach (1893). W pracy pt. O naukowym stanowisku prawa rzymskiego po zaprowadzeniu kodeksu cywilnego w Niemczech (1900) wskazywał, że podstawą wykładu prawa rzymskiego powinno być prawo klasyczne oraz że konieczne jest zapoznawanie studentów z historycznym rozwojem poszczególnych instytucji. Podkreślał fundamentalne znaczenie egzegezy źródeł i zaznaczał, że rzymskie prawo klasyczne jako twór doskonały powinno zostać oddzielone od wykładów prawa cywilnego.

 

Literatura:

J. Kodrębski, Prawo rzymskie w Polsce w XIX w., Łódź 1990, s. 249-256.

W. Osuchowski, Nowe kierunki badań romanistycznych w Polsce. Fryderyk Zoll starszy (1834-1917) [w:] M. Patkaniowski (red.), Studia z dziejów Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 1964, s. 259-268.

M. Patkaniowski, Il diritto romano nell’Università Jagellonica di Cracovia dall’Epoca dell’Illuminismo ai tempi nostri [w:] Studi in onore di Edoardo Volterra, t. IV, Milano 1971, s. 81-104.

K. Pol, s.v. Fryderyk Zoll starszy, Poczet prawników polskich, Warszawa 2000, s. 279-292.

J. Sondel, Fryderyk Zoll (starszy) [w:] J. Stelmach (red.), W. Uruszczak (red.),Uniwersytet  Jagielloński. Złota księga Wydziału Prawa i Administracji, Kraków 2000, s. 155-161.

J. Sondel, s.v. Fryderyk Zoll starszy, Słownik historii i tradycji Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2012, s. 1492-1493.

A. Śródka, s.v. Fryderyk Zoll st., Uczeni polscy XIX – XX stulecia, t. IV, Warszawa 1998, s. 615-617.

P.M. Żukowski, Zoll Fryderyk Franciszek, sen. [w:] D. Malec (red.), Profesorowie Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Tom II 1780-2012, Kraków 2014, s. 599-601.

 

opracowała Karolina Wyrwińska

 Prof. dr hab. Janusz Sondel jest związany z Uniwersytetem Jagiellońskim jako pracownik naukowy od 1957 r. Jeszcze bowiem podczas studiów został zatrudniony w Katedrze Prawa Rzymskiego w charakterze zastępcy asystenta, natomiast po ich ukończeniu w wieku lat 20 - jako asystent. W roku 1983 uzyskał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1989 profesora zwyczajnego. W latach 1981-1987 pełnił funkcję prodziekana Wydziału Prawa i Administracji, natomiast w latach 1990-1993 był prorektorem UJ do spraw ogólnych. Wypromował 7 doktorów, był recenzentem w kilkunastu przewodach habilitacyjnych. Od szeregu kadencji jest członkiem Komitetu Nauk o Kulturze Antycznej PAN, Komisji Prawniczej PAU, Komisji Filologii Klasycznej PAU oraz redakcji „Czasopisma Prawno-Historycznego”. 

Przedmiotem zainteresowań naukowych prof. Sondla były początkowo zagadnienia rzymskiego i rzymsko-bizantyjskiego prawa obligacyjnego. Z tego zakresu przygotował i opublikował pracę doktorską pt. Szczególne rodzaje depozytu w prawie rzymskim, która na międzynarodowym konkursie prac doktorskich zorganizowanym przez Centro di Studi Romanistici w Neapolu uzyskała srebrny medal. Dziedziny rzymskich zobowiązań dotyczyła też jego rozprawa habilitacyjna pt. Precarium w prawie rzymskim (Nagroda III st. Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego).

Pod koniec lat siedemdziesiątych prof. Janusz Sondel rozpoczął badania nad nową dziedziną, a mianowicie nad znaczeniem i wpływami prawa rzymskiego w kulturze prawnej Polski przedrozbiorowej. Wyrazem tych jego zainteresowań – oprócz kilkudziesięciu artykułów stały się kolejne monografie: Ze studiów nad prawem rzymskim w Polsce piastowskiej, Studia nad prawem rzymskim w Jus Culmense, Elementy romanistyczne w rewizjach prawa chełmińskiego: lidzbarskiej, nowomiejskiej i toruńskiej oraz Ze studiów nad prawem rzymskim w Polsce w okresie Oświecenia. W pracach tych zajął się prof. Sondel zjawiskiem renesansu prawa rzymskiego, którego fenomen polega na wyjątkowej zdolności adaptacyjnej do różnych stosunków społeczno-ekonomicznych. Prawo to bowiem, jakkolwiek powstałe w starożytności, znalazło praktyczne zastosowanie również w średniowieczu, a nawet w czasach nowożytnych, natomiast w sposób szczególny zaciążyło na postanowieniach Kazimierza Wielkiego w zakresie struktury tworzonej przez niego Akademii Krakowskiej. Stwierdziwszy uprzywilejowaną pozycję prawa rzymskiego w dziejach Uniwersytetu Krakowskiego, prof. Sondel jeszcze wielokrotnie do tej problematyki nawiązywał, poświęcając jej szereg artykułów, m. in. na temat prawa rzymskiego w dokumentach Akademii Krakowskiej, nadania szlachectwa profesorom tego Uniwersytetu przez Zygmunta Starego, dziejów Katedry Prawa Rzymskiego, sądownictwa nad scholarami itd. Ostatnio z tego zakresu przygotował kolejną monografię pt. Semper fidelis o stosunkach Uniwersytetu Jagiellońskiego do Kościoła Rzymsko Katolickiego, która w najbliższym czasie zostanie złożona do druku.

Cykl dalszych publikacji poświęcił prof. Sondel oddziaływaniu prawa rzymskiego na prawo polskie w innych jeszcze dziedzinach, a mianowicie tzw. leges sumptuariae czyli ustaw przeciwko luksusowi, a także w zakresie praktycznego stosowania prawa rzymskiego w Polsce w szczególności jego inspirującej roli w dziedzinie prawodawstwa oraz w procesach o zbrodnię obrazy majestatu.

Inne pole badawcze prof. Sondla stanowi Jus Culmense czyli prawo chełmińskie, powstałe w pierwszej połowie XIII wieku jako swoista odmiana prawa magdeburskiego. Prawo to odegrało istotną rolę w dziedzinie regulacji stosunków prawnych w licznych miastach polskich, m. in. w Warszawie, a także znalazło praktyczne zastosowanie na terenie lewobrzeżnej Ukrainy oraz w sądzie asesorskim jako najwyższej instancji dla spraw miejskich. Prof. Sondel włączył się aktywnie w badania nad prawem chełmińskim w związku z 750-letnią rocznicą jego powstania, co miało szczególne znaczenie wobec faktu, że jubileusz 700-lecia prawa chełmińskiego spowodował publikację wielu prac niemieckich, natomiast żenująco niskie było jego odzwierciedlenie w nauce polskiej. Dwie opublikowane przez prof. Janusza Sondla prace monograficzne na temat oddziaływania prawa rzymskiego na prawo chełmińskie wpłynęły w sposób istotny na podniesienie rangi osiągnięć polskich naukowców w tym zakresie. Przy tej okazji dokonał on również wraz z Ireną Kwiatkowską przekładu na język polski łacińskiego tekstu tego prawa, a mianowicie tzw. rewizji nowomiejskiej (Jus Culmense Emendatum), opublikowanego w serii wydawnictw źródłowych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. 

Doświadczenia zebrane przy tym tłumaczeniu, jak również w trakcie wieloletniej pracy badawczej nad źródłami prawa z okresu antyku i średniowiecza, skłoniły prof. Sondla do opracowania Słownika łacińsko-polskiego dla prawników i historyków, w którym znalazła się terminologia prawna od starożytności do czasów nowożytnych. Stwierdziwszy bowiem ograniczoną przydatność słowników łaciny antycznej przy tłumaczeniu źródeł średniowiecznych, prof. Sondel uwzględnił w swoim opracowaniu nie tylko łacińskie słownictwo antyczne i średniowieczne, ale również ewolucję znaczeniową poszczególnych wyrazów. W rezultacie powstało dzieło nie mające odpowiednika w literaturze światowej, a jego wartość podnosi poprzedzające część leksykalną obszerne studium, w którym autor przedstawił początki i rozwój języka łacińskiego, jego znaczenie w dawnej Polsce, dzieje łacińsko-polskiej leksykografii prawniczej, charakterystykę terminologii prawnej, miejsce łaciny w świecie współczesnym, historię źródeł prawa rzymskiego i inne zagadnienia. Jest przy tym rzeczą godną podkreślenia, że to monumentalne opracowanie, obejmujące ponad 100 000 haseł, jest efektem pracy jednego tylko człowieka, chociaż na całym świecie tego rodzaju wydawnictwa są przygotowywane na ogół przez wieloosobowe zespoły. Słownik ten w roku 1998 uzyskał Nagrodę Fundacji Nauki Polskiej („polskiego nobla”) w dziedzinie nauk humanistycznych i społecznych „jako dzieło pomnażające wiedzę o łacińskich źródłach kultury duchowej Polaków” oraz nagrodę Ministra Edukacji Narodowej I stopnia, a także w 1999 r. Laur Jagielloński. 

W roku 2006 prof. Sondel opublikował kolejną monografię pt. "Zawsze wierny. Uniwersytet Jagielloński a Kościół rzymskokatolicki", w której dokonał szczegółowej analizy najdawniejszych dziejów krakowskiej uczelni, jej udziału w dziele chrystianizacji Litwy, walk z husytyzmem i reformacją, jak również relacji uniwersytetu z krakowskimi zakonami. Równie wiele miejsca poświęcił prof. Sondel rozważaniom dotyczących profesorów i absolwentów Akademii Krakowskiej wyniesionych na ołtarze jako święci i błogosławieni.

Oprócz tych zasadniczych zainteresowań badawczych dorobek prof. Sondla obejmuje również publikacje poświęcone nauce prawa rzymskiego w świecie współczesnym, dziełom dawnych prawników itd. Część tych prac powstała w wyniku współpracy z naukowcami z Instytutów Prawa Rzymskiego w Getyndze, Kolonii i Rzymie, gdzie przebywał on kilkakrotnie jako Visiting Professor. Jest też prof. Sondel autorem cyklu artykułów poświęconych wybitnym uczonym z Uniwersytetu Jagiellońskiego, m. in. Bonifacemu Garyckiemu, Rafałowi Taubenschlagowi, Fryderykowi Zollowi st., Stanisławowi Wróblewskiemu, Adamowi Vetulaniemu i innym. Dodać przy tym należy, że prof. Janusz Sondel nie stroni też od współczesnej problematyki prawnej, prowadząc od szeregu lat wykłady z prawa w turystyce w Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie oraz w Wyższej Szkole Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej. Z jego dorobku naukowego w tym zakresie na szczególne podkreślenie zasługuje obszerne studium pt. Odpowiedzialność karna w turystyce, którego kolejne wydania są publikowane w obszernym wydawnictwie pt. Prawo turystyczne.

Oprócz wykładów kursowych oraz seminarium z prawa rzymskiego prof. Janusz Sondel prowadził wykłady monograficzne na temat roli prawa rzymskiego w kształtowaniu europejskiej kultury prawnej oraz na temat historii ustroju państw starożytnych. Doceniając jego zasługi dydaktyczne, a zwłaszcza opiekę nad studentami I roku, dla których przez szereg lat prowadził nieprzewidziane w programie studiów konwersatorium, Towarzystwo Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ w 2005 r. nadało mu tytuł honorowego członka Towarzystwa.

Podkategorie

Kontakt

Katedra Prawa Rzymskiego
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
ul. Gołębia 9
31-007 Kraków
tel./fax (012) 422-10-33 wew. 1201

Szukaj

© Solmedia 2018